Zyski nadal będą spore - orzekli gracze w Nowym Jorku i przystąpili do zakupów akcji firm związanych z branżą komputerową, chociaż nie wszystkich. Indeksy w pierwszej godzinie notowań szły w górę. Inwestorom za oceanem szczególnie zaimponowały Yahoo Inc i Sun Microsystem. Ich wyniki kwartalne były lepsze od oczekiwań analityków. Drożały też akcje banku Goldman Sachs, a powodem zwyżki kursu była sprzedaż pakietu kontrolnego w japońskiej firmie Sanyo Electric Credit Co, zajmującej się m.in. leasingiem. Akcje te wyceniane są na 350 mln USD. Zgodny z zapowiedziami zysk McDonalds w pierwszej fazie notowań nie zachęcał graczy do kupowania tych akcji. Indeksy giełd europejskich osiągały wczoraj sześcioletnie maksima. Rynki pociągnęła drożejąca ropa, której cena dzień wcześniej w Nowym Jorku podskoczyła aż o 4,7 proc. Królami parkietów w środę były firmy surowcowe i energetyczne, a wśród nich norweski Statoil i BHP Billiton. Producentom prądu, jak niemiecka spółka RWE, pomogły prognozy pogody zapowiadające ujemne temperatury. Z tego powodu wzrosły ceny energii elektrycznej, co poprawi wyniki wytwórców. Spory wpływ na notowania akcji firm surowcowych miała rekomendacja szwajcarskiego banku Credit Suisse. Jego analitycy spodziewają się wzrostu popytu na surowce w Chinach i zalecają kupowanie walorów spółek wydobywczych. Wcześniejsze zwyżki kursów firm technologicznych w Europie zmniejszyły się m.in. z powodu prognoz STMicroelectronics i SAP. Spółki te spodziewają się gorszych wyników w tym kwartale. Niewielki wzrost ceny akcji zanotowała hiszpańska Endesa, która w IV kwartale 2006 r. miała lepsze wyniki od oczekiwanych przez rynek. Zdaniem niektórych analityków, niemiecki E.ON może podwyższyć cenę za jej przejęcie. Na razie na stole jest
36,5 mld euro. Rekomendacja Merrill Lyncha dla DaimlerChryslera pozytywnie usposobiła graczy do firm motoryzacyjnych. Drożały m.in. walory BMW, największego na świecie producenta aut
luksusowych.