Ministerstwo Transportu myśli nad szerszym, niż początkowo zakładało, wykorzystaniem drogowych spółek specjalnego przeznaczenia. Jak mówi Jerzy Polaczek, szef resortu, do życia zostanie powołanych pięć takich firm. To o dwie więcej niż wcześniej chciało MT.
Minister odkrywa także karty, jeśli chodzi o zakres prac, którymi miałyby się zająć spółki. Do tej pory resort informował, że jedna spółka, która zostanie powołana do życia w II kwartale tego roku, zajmie się budową drogi ekspresowej S19. Ma ona przecinać z północy na południe województwa tzw. Ściany Wschodniej i umożliwi przejazd z Białegostoku do granicy ze Słowacją. Teraz wiadomo więcej. - Spółki będą odpowiedzialne za budowę Warszawskiego Węzła Drogowego, autostrad A-2Warszawa-Brześć, A-4 Tarnów-Korczowa oraz dróg ekspresowych wzdłuż wschodniej i zachodniej granicy kraju: S-3 i S-19 - zapowiada J. Polaczek.
Tym samym potwierdzają się wcześniejsze informacje o tym, że spółki mogłyby zająć się budową systemu obwodnic wokół Warszawy. Dodatkowo powołanie firm, które zajmą się budową wschodnich odcinków autostrad A-2 i A-4, przyspieszy ich ukończenie. Dzięki temu mogą one zostać oddane do użytku do 2013 roku.
Specjalne podmioty mają działać w formie spółek akcyjnych. Pieniądze potrzebne na finansowanie inwestycji drogowych będą mogły pozyskiwać spoza budżetu. Będą też mogły korzystać z gwarancji Skarbu Państwa. Wtedy zostaną zwolnione z opłat prowizyjnych z tego tytułu. Umowę z wykonawcą będą zawierały na budowę i eksploatację. Na jej podstawie spółka może zlecić pobieranie opłat za przejazdy autostradą.
Jeśli tymi odcinkami autostrad nie zajęłyby się spółki, to najpewniej ich budowa rozpoczęłaby się najwcześniej w 2014 roku. Rząd wpisał bowiem te trasy na listę rezerwowych inwestycji, które byłyby finansowane z funduszy unijnych na lata 2007-2013 - o ile nie wyszłaby realizacja innych projektów.