Obradująca wczoraj w Warszawie rada nadzorcza Grupy Lotos - zgodnie z zatwierdzonym wcześniej porządkiem obrad - nie zajmowała się zmianami w zarządzie koncernu paliwowego. O tym, że roszad personalnych tym razem nie należy się spodziewać, "Parkiet" pisał w poniedziałek.
Rada nadzorcza zajęła się natomiast propozycjami zmian w regulaminie zarządu i w statucie spółki. Omówiła również aktualny stan zaawansowania najważniejszych projektów inwestycyjnych gdańskiego koncernu, w tym przede wszystkim tzw. PKRT, czyli Programu Kompleksowego Rozwoju Technicznego.
Tego, czy dyskutowano także na temat projektów wydobywczych, nie udało się nam ustalić. Nawet jeśli nie, to z pewnością i rada nadzorcza, i zarząd Grupy Lotos będą się musiały wkrótce zająć tą sprawą. Przypomnijmy, że w 2006 roku kontrolowana przez gdański koncern spółka Petrobaltic zidentyfikowała dwa nowe złoża ropy naftowej, położone w polskiej strefie ekonomicznej Morza Bałtyckiego. Ich zasoby oszacowano na około 16 mln m sześc. Grupa Lotos planuje w związku z tym rozpoczęcie kolejnych odwiertów. Problem polega jednak na tym, że ma kłopot z pozyskaniem platformy wiertniczej. Jak wynika z informacji "Parkietu", w tej sytuacji firma może być zmuszona do użycia specjalistycznych statków wiertniczych. To z kolei wiąże się z koniecznością poniesienia wysokich kosztów (większych niż gdyby odwierty prowadzono z platformy).
Daty kolejnego posiedzenia rady nadzorczej gdańskiego koncernu jeszcze nie ustalono, jednak prawdopodobnie odbędzie się ono w przyszłym miesiącu.
Wczoraj na zamknięciu warszawskiej giełdy akcje Grupy Lotos potaniały o 0,48 proc., do 45,5 zł.