Potwierdziły się informacje "Parkietu", że producent płyt wiórowych, który ma zakłady w Polsce i Rosji, chce wejść na inne rynki. - Na przełomie lutego i marca podamy zarys koncepcji dotyczącej ekspansji zagranicznej. Będą to informacje o wielkości inwestycji i terminach - mówi Paweł Wyrzykowski, prezes Grajewa. Dodaje, że na razie nie może ujawnić, o jakie kraje chodzi, ponieważ "konkurencja nie śpi". Z naszych informacji wynika, że w grę mogą wchodzić m.in. Bułgaria oraz Rumunia.

Tymczasem przedłużają się negocjacje w sprawie odkupienia przez Grajewo od MSP około 43 proc. udziałów Prospanu (giełdowa spółka ma już pozostałe akcje). Do końca stycznia miała zapaść decyzja. - Są spore problemy z negocjacjami w kwestii ceny. Szansę na pozytywne zakończenie rozmów oceniam na 50 procent. Początkowo mieliśmy podjąć ostateczną decyzję do mniej więcej końca stycznia. Jednak nie chcemy działać pochopnie - mówi prezes Wyrzykowski. Dodaje, że jako termin graniczny zarząd Grajewa wyznaczył sobie koniec pierwszego kwartału. - Jeżeli do tego czasu nie uda się nam porozumieć z ministerstwem, zrezygnujemy z przejęcia Prospanu - mówi prezes.

Przypomnijmy, że w ubiegłym roku Grajewo otrzymało wyłączność na negocjacje w sprawie zakupu akcji Prospanu. Jednak MSP postanowiło zaktualizować wycenę firmy.

Analitycy są zgodni, że dla obydwu stron byłoby lepiej, aby do transakcji doszło. MSP może mieć problem ze znalezieniem innego inwestora, który zaakceptuje zakup mniejszościowego pakietu. - Jeżeli rozbieżności w cenie, jaką proponuje MSP oraz jaką chce zapłacić Grajewo, są niewielkie i wynoszą na przykład do 50 mln zł, to wówczas należałoby się spodziewać, że wkrótce dojdzie do transakcji. Jednak jeżeli są one duże, wtedy do przejęcia może nie dojść - uważa Hanna Kędziora, analityk DM PKO BP.

We wtorek walory Grajewa wyceniono na 56,5 zł, po wzroście o 0,8 proc.