Oczekiwanie na raport o dobrych nastrojach konsumentów w USA stwarzało korzystny klimat dla rynku akcji. Zmiany nowojorskich indeksów na początku sesji były jednak zróżnicowane - Dow Jones Industrial Average był na zerze, a dwa inne wskaźniki, Standard&Poor?s 500 i Nasdaq Composite, notowały zwyżki wartości. W górę szedł kurs Motoroli, drugiego na świecie producenta telefonów komórkowych. Okazało się, że pakiet jej udziałów kupił miliarder Carl Icahn i stara się o miejsce w radzie nadzorczej. Alcoa, aluminiowy potentat, rosła po dobrej rekomendacji. Z kolei negatywnymi czynnikami były rozczarowujące wyniki Procter&Gamble, potentata na rynku dóbr konsumenckich. Zawiodła też firma 3M, wchodząca w skład DJIA. Większość indeksów w Europie rosła, ale zwyżki zaczęły maleć po otwarciu sesji za oceanem. Wcześniej ton rynkowi nadawał niemiecki Siemens, który zyskiwał 3,8 proc. Do kupowania akcji tej firmy zachęcał amerykański bank inwestycyjny Merrill Lynch. Pogłoski o przejęciach zwiększyły zainteresowanie graczy liniami lotniczymi. Doliczono się jedenastu chętnych do zakupu akcji Alitalii, a wśród nich ma być tandem stworzony przez Texas Pacific Group i UniCredit. Najbardziej inwestorom spodobała się postawa Air France- KLM, największego przewoźnika w Europie. Spółka poinformowała, że nie ma zamiaru kupować Alitalii i akcje francusko-holenderskiej firmy podrożały o 6,4 proc. Sytuacja na giełdach amerykańskich i w Europie poprawiła się po ogłoszeniu raportu o nastrojach konsumentów w USA. Okazały się lepsze od prognoz. Spadek kursu jena do dolara sprzyjał notowaniom azjatyckich eksporterów po trzech nieudanych dniach na giełdach. Zyskały na tym m.in. Toyota i Honda. W Hongkongu był duży popyt na akcje China Mobile, największego na świecie, pod
względem liczby użytkowników, operatora telefonii komórkowej. To zasługa pewnej gazety, która poinformowała, że brytyjski Vodafone odrzucił ofertę sprzedaży kontrolowanego przez niego pakietu akcji China Mobile. Indeks Morgana Stanleya dla Azji i Pacyfiku zyskał wczoraj 0,2 proc.