Reklama

KGHM mniej wyda na własny prąd

Miedziowy koncern zmniejszy planowane inwestycje we własną produkcję prądu. Może nawet o 500 milionów złotych

Publikacja: 20.02.2007 07:57

Plany KGHM Polska Miedź z 2003 r. zakładały, że 1 czerwca 2007 r. ruszy zasilany gazem ziemnym blok w elektrociepłowni Żukowice. Pół roku później miał zostać uruchomiony podobny w Polkowicach. Jak dotąd nie powstał żaden z nich i już wiadomo, że ani w tym roku, ani na początku przyszłego - jak zakładała korekta planów z 2005 r. - dodatkowe bloki nie ruszą. Nowy zarząd KGHM i jej spółki zależnej Energetyka zmienił plan inwestycji w produkcję własnej energii elektrycznej.

Mniej własnego prądu,

mniejsze inwestycje

Jak dowiedział się "Parkiet", inwestycje w projekt pozyskiwania energii elektrycznej i skojarzonej (elektryczna i cieplna) z gazu, które początkowo planowano na ok. 860 mln zł, będą znacznie mniejsze. - Obecnie planujemy wydatki na ten projekt rzędu trzystu kilkudziesięciu milionów złotych - mówi Stanisław Kot, wiceprezes KGHM, który jest równocześnie przewodniczącym rady nadzorczej Energetyki. - Z naszych nowych analiz wynika, że najkorzystniej, jeżeli będziemy sami zaspokajać około 40 proc. naszego zapotrzebowania na energię elektryczną - dodaje. Co spowodowało zmianę prognoz? - Zmiana polityki państwa oraz modyfikacja naszej filozofii zabezpieczenia dostaw energii - mówi S. Kot.

Obecnie KGHM produkuje na własne potrzeby 2,6 mln megawatogodzin prądu. Zaspokaja 15 proc. zapotrzebowania koncernu. Plany sprzed czterech lat zakładały, że firma będzie dążyć do wytwarzania około 80-90 proc. energii elektrycznej we własnym zakresie. Głównym źródłem miały być rozbudowane o nowe bloki parowo-gazowe elektrownie spółki w Żukowicach i Polkowicach, napędzane gazem ziemnym. Inwestycje zaczęto przygotowywać do realizacji. Rozpisano przetarg na wykonanie instalacji, a w październiku 2005 r. nawet wyłoniono potencjalnego wykonawcę. Projekt zyskał nawet dofinansowanie Unii Europejskiej. Jednak inwestycja nie zyskała akceptacji nowego zarządu, który przyszedł do spółki po wyborach parlamentarnych. Projekt wstrzymano. Decyzja co do dalszych losów projektu jak dotąd nie zapadła.

Reklama
Reklama

Ile gazu?

Skala projektu zależy od tego, czy i jak dużą redukcję dostaw gazu uda się zarządowi koncernu wynegocjować z PGNiG. Umowa sprzed 5 lat przewidywała, że KGHM odbierze w ciągu 20 lat ponad 10 mld metrów sześciennych surowca. Spółka kupuje obecnie od PGNiG ok. 200 mln metrów sześciennych gazu rocznie. Długoletnia umowa przewidywała dodatkowy odbiór po 509 mln metrów sześciennych gazu rocznie.

Plan B na zagospodarowanie gazu

Z ustaleń "Parkietu" wynika, że zarząd KGHM ma awaryjny plan na wypadek braku porozumienia z Polskim Górnictwem Naftowym i Gazownictwem w sprawie zmian w kontrakcie na dostawę 10 miliardów metrów sześciennych gazu. - Nadwyżki mogłyby być sprzedawane innym odbiorcom - mówi zbliżona do zarządu osoba pragnąca zachować anonimowość. - Potrzebna byłaby na to zgoda PGNiG, gdyż gaz odbierany w ramach tego kontraktu byłby stosunkowo tani - zastrzega. KGHM chce odbierać o 50 proc. gazu mniej, niż przewiduje umowa.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama