Ostatnie optymistyczne dane o wzroście produkcji przemysłowej w styczniu o 15,6 proc. (rok do roku) przerwały złą passę. W poprzednich miesiącach dane te rozczarowywały bowiem ekonomistów, zwłaszcza w grudniu, gdy roczna dynamika stała się jednocyfrowa. Styczniowe odbicie zdaje się ucinać spekulacje, że gospodarkę czeka niebawem osłabienie. Możliwe jednak, że w kolejnych miesiącach dane o produkcji będą również podlegały silnym wahaniom.
W celu wygładzenia jednorazowych wahań można analizować np. 3-miesięczną średnią kroczącą z danych o produkcji. Styczniowy wyskok na razie nie zmienił jeszcze tendencji spadkowej, w jakiej średnia ta podąża od lata ub.r. W styczniu średnia wyniosła 11,2 proc., zaś w lipcu ub.r. - 15,2 proc.
Do dość zaskakujących wniosków prowadzi nałożenie na wykres tej średniej wykresów rocznych zmian indeksów WIG20 i MIDWIG (również uśrednionych za 3 kolejne miesiące). Wykres taki sugeruje, że zdecydowanie większą korelacją z produkcją cechuje się WIG20, mimo że to teoretycznie MIDWIG gromadzi więcej spółek bezpośrednio wrażliwych na koniunkturę gospodarczą w naszym kraju. Otóż roczna dynamika WIG20 opada wraz z uśrednionym tempem produkcji. O tym, że spadek ten jest nieproporcjonalnie większy, decydują notowania spółek surowcowych.
Tymczasem uśredniona dynamika MIDWIG-u zdawała się w ostatnich miesiącach zupełnie ignorować pewne osłabienie danych o produkcji. W grudniu 3-miesięczna średnia z rocznych zmian indeksu średnich spółek sięgnęła rekordowego poziomu 80 proc., teraz jest to 73 proc. To sugeruje, że inwestorzy na rynku "średniaków", prześcigając się w zakupach akcji, wywindowali ich wyceny do poziomów, których nie uzasadnia tempo wzrostu gospodarczego.
Z tego względu, nawet jeśli lutowe dane o produkcji okażą się równie dobre, co styczniowe, wcale nie będzie to samo w sobie przekonujący argument za utrzymaniem silnej hossy na rynku "średniaków". Chociaż akcji nie musi czekać silna przecena, to kilkumiesięczna stabilizacja notowań może okazać się nieuchronna. Przydałaby się ona do przywrócenia równowagi względem tendencji w gospodarce.