Prezes Centrostalu otrzymal wczoraj od zarządu Złomreksu propozycję dotyczącą parytetu wymiany papierów gdańskiej spółki na akcje Złomrex Steel Service. Zgodnie z sugestią szefów Złomreksu, powinien on wynieść 1 do 1,95 (wcześniej szacowano, że będzie to 1 do 6). Taki stosunek wynika z wyceny, zleconej przez śląską firmę, głównego akcjonariusza Centrostalu. - Nie możemy ujawniać szczegółów, gdyż biegli rewidenci jeszcze pracują. Mogę powiedzieć, że o wielkości parytetu zadecydował bezpośredni potencjał obu spółek - komentuje Przemysław Sztuczkowski, prezes Złomreksu.
Propozycja ta oznacza, że akcjonariusze Centrostalu posiadać będą ok. 33,9 proc. akcji debiutującej spółki (ZSS po fuzji ma trafić na GPW).
W I kwartale br. Centrostal zanotował ponad 1 mln zł zysku netto. Według szacunków DM PKO BP, ma on do końca roku wzrosnąć do 2,75 mln zł.
Fuzja Centrostalu z zależnym od Złomreksu podmiotem była zapowiadana od dłuższego czasu. ZSS miałoby wnieść do spółki aktywa w postaci 75 proc. udziałów w Voestalpine Stahlhandel GmbH i dwuletniej opcji na pozostałe 25 proc. To austriacki członek korporacji Voastelpine, która w ubiegłym roku osiągnęła ponad 7 mld euro przychodów.
ZSS po połączeniu z grupą Centrostalu chce zostać liderem na polskim rynku wyrobów stalowych, dystansując dotychczasowego rywala i lidera - ThyssenKrupp Energostal. Ten ostatni od 2002 r. notuje nieprzerwanie wzrost obrotów.