Reklama

Akcje zyskały 100 proc., tymczasem WIG Banki wzrósł o połowę więcej

Publikacja: 18.06.2007 08:05

Inwestorzy grający pod przejęcie BPH mogą czuć się rozczarowani. Właśnie minęły dwa lata od momentu, gdy we włoskiej prasie pojawiły się informacje o akwizycji niemieckiej grupy HVB, czego konsekwencją w Polsce miała być fuzja kontrolowanego przez Włochów Pekao z należącym do Niemców BPH.

W tym czasie stopa zwrotu zarówno na walorach BPH, jak i przejmującego go Pekao, to niewiele ponad 100 proc. Tymczasem indeks WIG Banki wzrósł o 150 proc., a np. walory Millennium i BRE po 340 proc., BZ WBK 235 proc., a Kredyt Banku 176 proc.

- Mniejsze banki po prostu bardziej poprawiły wyniki niż więksi gracze, jak Pekao, BPH czy choćby PKO BP. Udało się im również zwiększyć udziały w rynku - twierdzą analitycy.

- BRE w tym czasie pokazał sukcesy działalności detalicznej, Millennium zdecydowanie poprawiło strategię, a BZ WBK dyskontuje powodzenie TFI - mówi Piotr Palenik z ING Securities.

Do tego dołożył się jeszcze efekt "wzrostowego" rynku, na którym faworyzuje się dynamiczne spółki i akceptuje się większe ryzyko.

Reklama
Reklama

Powodem słabszych wzrostów notowań BPH i Pekao są również problemy, na jakie napotyka połączenie obu banków. - A zwłoka w osiągnięciu oczekiwanych efektów synergii kosztuje - tłumaczy P. Palenik.

Polska jest jedynym krajem, w którym nie udało się sfinalizować fuzji UCI-HVB.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama