Reklama

Złomrex chce kupić Hutę Łabędy, ale...

Spółka z Poraja jest zainteresowana ostatnią należącą do Skarbu Państwa hutą. Nie podoba się jej jednak planowany przez resort sposób sprzedaży

Publikacja: 23.07.2007 08:04

Złomrex nie jest zainteresowany zakupem Huty Łabędy, jeśli miałaby się ona odbyć na zasadach zaproponowanych niedawno przez wiceministra Pawła Szałamachę. Powiedział on portalowi wnp.pl, że prywatyzacja przedsiębiorstwa, według wstępnego projektu, odbędzie się w dwóch etapach.

W pierwszym - około 60 proc. akcji zostanie sprzedanych w ofercie publicznej. Pozostały zaś pakiet trafi później do inwestora strategicznego. Zdaniem wiceministra Szałamachy, posiadanie 40 proc. akcji oznaczałoby w praktyce kontrolę nad hutą, dlatego nabywca musiałby zapłacić resortowi premię za ten pakiet.

Naczynia połączone

- Pakiet kontrolny to dla mnie zawsze przynajmniej 50 proc. plus jedna akcja - mówi Przemysław Sztuczkowski, prezes Złomreksu. - Negatywnie oceniam pomysł sprywatyzowania Huty Łabędy przez giełdę. Moim zdaniem, powinna ona zostać sprzedana w przetargu. Najlepiej 100-proc. pakiet - dodaje.

Wskazuje, że przedsiębiorstwo jest silnie powiązane - gospodarczo i technologicznie - z należącym do grupy Złomreksu Ferrostalem Łabędy. - To w zasadzie naczynia połączone - mówi P. Sztuczkowski.

Reklama
Reklama

Huta z jednej strony kupuje wsad (stal) od Ferrostalu, a z drugiej - wykonuje dla niego usługi, na przykład walcowania. Poza tym zakłady mają powiązane sieci energetyczne: jedna ze spółek zależnych huty zajmuje się dostarczeniem mediów obydwu przedsiębiorstwom.

Wynika to ze wspólnej historii spółek. Huta Łabędy była inicjatorem budowy i głównym udziałowcem dwóch zakładów, tworzących obecnie Ferrostal: walcowni prętów Ferropol oraz stalowni elektrycznej Elstal Łabędy. W wyniku restrukturyzacji zadłużenia udział huty w kapitale Ferrostalu spadł do 8,8 proc.

Na giełdę w tym roku?

Co będzie, jeśli resortowi skarbu nie uda się znaleźć chętnego na 40 proc. huty? Papiery zostaną wtedy najprawdopodobniej w rękach państwa.

Do IPO spółki mogłoby dojść nawet jeszcze w tym roku. Czy to realny termin? - Trwają właśnie analizy ekonomiczno-prawne, które przeprowadza konsorcjum pod kierownictwem PKF Consult - mówi Krzysztof Mysiak, członek zarządu Huty Łabędy. - Mają się one zakończyć w ciągu ośmiu tygodni od podpisania umowy z ministerstwem, czyli w połowie sierpnia. Na ich podstawie resort zadecyduje o scenariuszu prywatyzacji huty - dodaje.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama