Inwestorzy na rynkach walutowych nie mogą zaliczyć ostatnich dni do szczególnie emocjonujących. Przedłuża się konsolidacja - zarówno na rynku eurodolara, jak i na naszym rodzimym "podwórku". Kurs EUR/USD co prawda każdego dnia minimalnie poprawia poprzedni szczyt (co nie pozostawia wątpliwości co do średnioterminowego trendu wzrostowego), ale tempo zwyżki jest tak niewielkie, że można właściwie mówić o krótkoterminowym zastoju. Sytuacja ta przekłada się również na "uśpienie" notowań złotego - zarówno względem euro, jak i dolara. USD/PLN utrzymuje się - przy niskiej zmienności - na poziomie około 2,720, zaś ruchy EUR/PLN ogranicza od dołu wartość 3,750. Pocieszające dla inwestorów jest to, że tego rodzaju okresy zastoju praktycznie zawsze zapowiadają silne wybicie. Na razie wiele wskazuje na to, że wybicie to doprowadzi do dalszego osłabienia dolara i umocnienia złotego. Właściwie jedyną z głównych światowych walut, która nie przeżywa zastoju, jest obecnie funt brytyjski. GBP/USD atakuje poziom 2,060, kontynuując wyjątkowo stabilny trend zwyżkowy.