Reklama

Cefarmy znów do prywatyzacji?

Dla PGF i Farmacolu przejęcie państwowych hurtowni to dobry sposób na zwiększenie udziałów w rynku dystrybucji leków

Publikacja: 28.07.2007 10:09

Być może rząd będzie musiał powrócić do koncepcji prywatyzacji dwóch ostatnich państwowych hurtowni leków: Centrali Farmaceutycznej Cefarm z Warszawy oraz Cefarmu Białystok. Na zlecenie tych spółek BRE Corporate Finance sporządziło raport, który w czwartek trafił do Ministerstwa Skarbu Państwa. Według "Rzeczpospolitej", doradca negatywnie ocenił możliwość fuzji obu Cefarmów, a także wprowadzanie ich na giełdę (razem bądź osobno). Prezes Cefarmu Białystok Franciszek Zimnoch uważa, że raport obiektywnie ocenia sytuację. - Fuzja nie może zakończyć się wzmocnieniem żadnej spółki, bo każda z nich działa w innym obszarze - mówi F. Zimnoch. CF Cefarm zajmuje się głównie przedhurtem, natomiast siłą hurtowni z Białegostoku jest posiadanie sieci detalicznej.

Kilka procent rynku

Na pewno na decyzję o ponownym uruchomieniu procedury prywatyzacyjnej (przerwanej na początku ubiegłego roku) wobec Cefarmów czeka kilku największych dystrybutorów leków. W tym dwie giełdowe spółki: PGF i Farmacol. Poza nimi zainteresowana przejęciem państwowych firm jest też grupa Orfe. Wszyscy oni złożyli wstępne oferty pod koniec 2005 r., gdy MSP przymierzało się do sprzedaży Cefarmów. Do ich rozpatrzenia nigdy nie doszło, a w tzw. międzyczasie wraz ze zmianą ekipy rządzącej zmieniła się koncepcja działań wobec dwóch hurtowni.

Cefarmy są o tyle interesujące dla wspomnianych wyżej firm, że to jedne z ostatnich już stosunkowo dużych hurtowni, które mogą zostać skonsolidowane. Podobny potencjał mają tylko hurtownie z grupy Apofarmu, których właścicielami są aptekarze. Te ostatnie jednak chętniej "oddadzą się w ręce" Torfarmu czy Prospera - giełdowych spółek, które programowo nie łączą działalności hurtowej z detaliczną. Tym samym są bardziej wiarygodne dla niezależnych farmaceutów, którzy obawiają się konkurencji ze strony sieci aptecznych. Takich, jakie posiadają i PGF, i Farmacol oraz Orfe. Te spółki muszą szukać innych możliwości powiększania swoich udziałów rynkowych, a przejmując Cefarmy mogłyby zdobyć dodatkowe 6-7 proc.

Dobry biznes w Białymstoku

Reklama
Reklama

Szczególnie wciąż jeszcze utrzymujący pozycję lidera PGF (około 20 proc.) nie może przegapić szansy, jeżeli taka się pojawi. Spośród dwóch państwowych firm bardziej łakomym kąskiem jest dystrybutor z Białegostoku. Choć kontroluje około 2 proc. krajowego rynku, to ma niepodważalną pozycję w północno- wschodniej Polsce (prawie 50 proc. lokalnego rynku). Oprócz handlu hurtowego, posiada też 48 aptek - jest więc sporym detalistą. Spółka miała w ubiegłym roku ponad 5,5 mln zł zysku netto, przy prawie 240 mln zł przychodów.

Gorzej prezentuje się CF Cefarm. W ciągu ostatnich trzech lat tylko raz zanotowała pozytywny wynik netto. W 2005 r. miała 2,5 mln zysku, ale tylko dzięki wyprzedaży części majątku trwałego. Centrala nie ma też własnych punktów detalicznych, a jedynie kilkanaście tzw. aptek patronackich, z którymi ściśle współpracuje. Do tego działa na bardzo konkurencyjnym rynku stołecznym.

Niekorzystne zmiany prawa

Największą wartością Cefarmu Białystok jest posiadanie rozbudowanej sieci aptek. Ma ich 40 w województwie podlaskim i osiem w warmińsko-mazurskim. Dla potencjalnych nabywców (hurtowych dystrybutorów farmaceutyków) to spory, nowy rynek zbytu. Te atuty może jednak Cefarm stracić, gdy w życie wejdą proponowane zmiany w prawie farmaceutycznym, zakazujące posiadania więcej niż 1 proc. aptek w województwie przez jeden podmiot. Wówczas przedsiębiorstwo musiałoby pozbyć się aż 40 punktów aptecznych do 2012 roku, pozostawiając zaledwie po cztery w każdym z województw. Wtedy istnienie samej hurtowni straci sens.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama