Premier Miroslav Topolanek przedstawił wczoraj w parlamencie ambitniejszy niż oczekiwano projekt redukcji obciążeń podatkowych. W przyszłym roku rząd chce wprowadzić podatek liniowy od osób fizycznych na poziomie 15 proc., a w 2009 r. zostałby on obniżony do 12,5 proc. Podatek od firm, obecnie wynoszący 24 proc., w przyszłym roku ma zostać obniżony do 21 proc., zaś w 2010 r. spadnie do 19 proc.

Głębsze cięcia obciążeń to rezultat presji niektórych polityków. Zmiana w reformie systemu fiskalnego jest konsekwencją wewnątrzpartyjnego kompromisu z Vladimirem Tlustym, wiceprzewodniczącym ODS. Polityk żądał obniżki podatku od osób fizycznych do 12 proc. oraz zmniejszenia VAT do 17 proc., z obecnych 19 proc.

Teraz Czesi płacą podatek dochodowy według progresywnych stawek 12, 19, 25 i 32 proc. Pakiet zmian w podatkach prawdopodobnie będzie poddany pod głosowanie w parlamencie w przyszłym tygodniu.

Rząd chce w 2008 r. zredukować deficyt budżetowy do 3,2 proc. PKB z prognozowanych na obecny rok 4 proc.

Bloomberg