Reklama

Strajk w konińskiej hucie Impexmetalu

Nastąpiła eskalacja konfliktu, rozpoczętego ponad trzy miesiące temu. Według związkowców, firma "stoi". Według zarządu, utrzymuje podstawową produkcję

Publikacja: 21.08.2007 07:11

Wczoraj w kontrolowanej przez Impexmetal spółce Aluminium Konin-Impexmetal (AKI) rozpoczął się strajk. Według informacji związkowców, do protestu przystąpiła znakomita większość z 300 pracowników porannej zmiany oraz drugiej, liczącej około 250 osób. Firma zatrudnia łącznie około 1100 pracowników. "Stoi" walcownia, a dział elektrolizy i odlewnia są na podtrzymaniu.

Według oficjalnego komunikatu zarządu AKI, w strajku bierze udział 116 osób, a zakład utrzymuje podstawową działalność produkcyjną za pomocą pracowników, którzy odmówili udziału w strajku, oraz "korzystając z zasobów zewnętrznych".

Powód: zwolnienia

- Nie chodzi nam o podwyżkę, a zakończenie represji wobec pracowników i cofnięcie nielegalnych wypowiedzeń. Sprawą zajmuje się już Państwowa Inspekcja Pracy - tłumaczy Zdzisław Nowakowski, szef działającej w AKI Solidarności, jeden z 32 zwolnionych związkowców. Dodaje, że pracę straciło również około 20 pracowników niezrzeszonych w związkach.

- Przygotowujemy wniosek do sądu grodzkiego - potwierdza Jerzy Jankowski, kierownik konińskiego oddziału PIP. - W naszej ocenie, doszło do rażącego naruszenia praw pracowników przy rozwiązywaniu umów o pracę. Dokonano ich bez zgody związków zawodowych - dodaje. PIP skierowała też do prokuratury zawiadomienie dotyczące art. 218 kk. Mówi on o złośliwym lub uporczywym naruszaniu praw pracowniczych.

Reklama
Reklama

W oficjalnym komunikacie zarządu AKI czytamy, że strajk jest nielegalny, a część uczestniczących w nim osób nieuprawniona do przebywania na terenie zakładu.

Bezowocne negocjacje

Związkowcy twierdzą, że zwolnienia to represja za wcześniejszy, dwugodzinny strajk ostrzegawczy, przeprowadzony 18 lipca. Kierownictwo AKI uznało go za nielegalny, ponieważ związkowcy pominęli etap negocjacji za pośrednictwem mediatora. Do takich rozmów w końcu doszło, jednak 13 sierpnia mediator zrezygnował, m.in. dlatego, że związkowcy zarzucali mu stronniczość. Zostali zwolnieni nazajutrz.

Jaki scenariusz?

Jakie działalnia podejmie zarząd AKI? W oficjalnym komunikacie nie ma na ten temat ani słowa. Wczoraj nie udało nam się skontaktować z Jerzym Popławskim, prezesem AKI. Nie otrzymaliśmy również komentarza od Impexmetalu.

Konflikt między pracownikami a kierownictwem trwa od ponad trzech miesięcy. Związkowcy twierdzą, że 26 czerwca - cztery dni po wszczęciu sporu zbiorowego - zostało z ówczesnym zarządem uzgodnione porozumienie, dotyczące przestrzegania zbiorowego układu pracy, podwyżek pensji i nowego sposobu premiowania. Jednak nie został on formalnie podpisany przez szefów.

Reklama
Reklama

Dlatego 18 lipca został przeprowadzony strajk ostrzegawczy. Zaraz po nim zarząd złożył rezygnację, a obowiązki prezesa AKI przejął J. Popławski, menedżer z Impexmetalu.

Konińska huta aluminium jest perłą w koronie grupy giełdowego Impexmetalu. W I półroczu w pojedynkę wypracowała 76 mln zł zysku operacyjnego, ponad połowę wyniku skonsolidowanego (146,1 mln zł). Zysk operacyjny drugiej w kolejności firmy z grupy, Baterpolu, nie przekroczył w tym okresie 20 mln zł.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama