Zarząd Optimusa, którym od 1 lipca kieruje Jarosław Ołowski, poprawił raport finansowy spółki za 2006 rok, przygotowany przez poprzednika Piotra Lewandowskiego. W nowej wersji sprawozdania znajduje się szczegółowy opis kosztów. Koszty usług obcych były w 2006 r. wyższe o 150 proc. w porównaniu z tymi z 2005 r. "W roku 2006 stanowią one 27 proc. przychodów ze sprzedaży, gdzie w roku 2005 były na poziomie 6 proc., co stanowi ponadczterokrotny wzrost", czytamy w raporcie. Najwięcej, bo 22,7 mln zł, spółka wydała na usługi telekomunikacyjne. Sporo, bo 1,3 mln zł (wzrost o 56 proc.), zapłaciła za usługi prawne. Na wynagrodzenia, ubezpieczenia społeczne i inne świadczenia dla pracowników spółka wydała 9,4 mln zł. "Analiza ekonomiczna nie pozwalała na wykazanie pozytywnej korelacji wyniku spółki z kosztami działań prawnych", napisano.

Zmian, zgodnie z zapowiedziami, dokonano jedynie na poziomie pasywów. Według nowego sprawozdania kapitał własny spółki na dzień 31 grudnia 2006 r. wynosił 9,38 mln zł. Jest to 3,9 mln zł mniej niż wykazywał raport podpisany przez byłego prezesa Piotra Lewandowskiego, w połowie czerwca. Jednocześnie o 3,9 mln zł wzrosły krótkoterminowe zobowiązania spółki. Korekta wynika z postanowienia sądu rejonowego z 27 czerwca tego roku o wykreśleniu 3,9 mln akcji serii D z rejestru sądowego. - Co istotne, zmiany te nie wpłynęły na wyniki spółki - mówi Piotr Cieślak ze Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych.

W liście do akcjonariuszy J. Ołowski pisze o trudnościach związanych z przedstawieniem sytuacji w ubiegłym roku, wynikających z "niesławy związanej z poprzednim zarządem spółki" i słynną, wielowątkową emisją akcji serii D. Według prezesa spadek obrotów w Optimusie wynika z przeniesienia produkcji do Zatra (Optimus ma 45 proc. udziałów). J. Ołowski napisał, że decyzja o outsourcingu montażu komputerów może w przyszłości zaowocować zwiększeniem rentowności spółki. Dodał jednak, że wybór Zatry "należy uznać za mocno dyskusyjny".

- Szkoda, że prezes nie pisze o swoich dłużnikach - ripostuje Michał Dębski, prezes Zatry. To do niego była skierowana zeszłoroczna emisja 3,9 mln akcji serii D. Objął je po 1 zł, a następnie odsprzedał. Zapowiada, że będzie domagał się zwrotu pieniędzy. Prezes i udziałowiec Zatry (ma ok. 50 proc. udziałów) domaga się również od Optimusa zwrotu pieniędzy z tytułu zaległych faktur. Przypomina, że czeka na 0,5 mln zł.

Według M. Dębskiego, Optimus zwrócił się do Zatry z prośbą o możliwość uregulowania faktur po emisji 18,7 mln akcji serii C1. - Żąda się od nas opłat za postojowe - kwituje J. Ołowski. - Mamy poważne wątpliwości odnośnie do przedstawionego nam kosztorysu - dodaje.