Reklama

MNI przyznaje, że Telestar trafi na GPW i ujawnia umowę z "MNIbis"

Grupa organizująca m.in. SMS-owe konkursy dla operatorów i mediów powoli odkrywa karty. Teraz chce w ten sposób sporo zarabiać w Europie. A jeśli sprzeda swój telekom - to nietanio

Publikacja: 03.09.2007 07:39

Telestar, spółka, którą MNI kupiło w tym roku od swoich akcjonariuszy, może w 2008 roku trafić na warszawską giełdę - potwierdził w rozmowie z "Parkietem" Piotr Majchrzak, członek zarządu MNI.

Ma rosnąć

i utrzymać rentowność

Według niego, zarządzający interaktywną telewizją iTV i serwisami internetowymi poświęconymi m.in. wróżbom czy randkom Telestar i należąca do niego brytyjska spółka EDC, w które MNI zainwestowało w tym roku, mogą mieć łącznie około 20 mln zł przychodów oraz blisko 5 mln zł zysku netto. - Mamy nadzieję, że w kolejnych latach przychody Telestaru będą rosły w tempie dwucyfrowym - powiedział P. Majchrzak. Według niego spółka zależna MNI powinna też utrzymać rentowność.

Zdobyć rynek brytyjski

Reklama
Reklama

MNI chce też wykorzystać Telestar, aby dotrzeć ze swoimi usługami do Brytyjczyków i Polaków, którzy wyjechali na Wyspy "za pracą". - Rynek brytyjski jest największy w Europie, jeśli chodzi o usługi dodane. Nie ma tam graczy dominujących. Sytuacja w Wielkiej Brytanii różni się też znacznie od rynku francuskiego, gdzie bardzo często występują powiązania między operatorami a firmami o profilu podobnym do MNI. Na rynku brytyjskim takich powiązań nie ma. Media drukowane i elektroniczne jedynie współpracują z takimi firmami jak nasza. Dzięki przejęciu Telestaru i EDC będziemy mogli wejść na ten rynek z naszymi produktami w sposób praktycznie bezkosztowy - powiedział P. Majchrzak.

Gry w komórce

MNI zamierza sprzedawać w Wielkiej Brytanii m.in. gry. - Myślimy o tym, żeby wykorzystać trzeci kanał EDC i stworzyć taki program telewizyjny, który o określonych porach będzie promował nasze produkty, zmodyfikowane pod kątem brytyjskiego rynku, ale także audycje wyprodukowane przez iTV - dodał. - Nie potrafimy jeszcze oszacować efektów finansowych tych projektów, ale z badań, które prowadzimy, wynika, że tamtejszy rynek powinien dobrze przyjąć nasze usługi - zaznaczył. Trzeci kanał telewizyjny Telestaru, podobnie jak pozostałe dwa, miałby utrzymywać się z podziału przychodów ze sprzedaży produktów MNI. Nazwa kanału jeszcze nie została wymyślona.

Dodana karta SIM

Jak mówił P. Majchrzak, Telestar ma być też jedną z firm, które będą kierowały do swoich klientów usługę telefonii mobilnej.

- iTV (telewizja interaktywna prowadzona przez Telestar - red.) była do tej pory witryną z treściami kierowanymi do młodzieży, pań domu i oczywiście wieczorami do mężczyzn. Ci ludzie często i w dużym zakresie korzystali z treści sprzedawanych przez Telestar. Aktywni użytkownicy usług dodanych wydają na nie miesięcznie około 100 zł. Między innymi do tej grupy klientów spółka skieruje propozycję telefonii komórkowej - opowiadał. Projekt MVNO w grupie ma ruszyć na przełomie październka i listopada. Według P. Majchrzaka, wówczas pierwsi klienci powinni dostać karty SIM, a Telestar będzie jedną z pierwszych firm je dystrybuujących. W ramach karty klienci Telestaru otrzymają dodatkowe funkcjonalności. P. Majchrzak nie powiedział jakie, zasłaniając się ochroną przed konkurencją. - Uważamy, że w telefonii komórkowej nie ma już sensu konkurowanie ceną. Chcemy rynek zaskoczyć innowacyjnością, kontentem dostępnym tylko dla naszych klientów - stwierdził.

Reklama
Reklama

Umowa o poufności

Rozwój Telestaru to jeden z elementów obiecywanego wzrostu grupy MNI. Giełdowa firma planuje kolejne przejęcia. - Podpisaliśmy list intencyjny, umowę o poufności danych i rozpoczęliśmy rozmowy z właścicielami zagranicznej firmy podobnej do MNI - ujawnił P. Majchrzak. Spółka, którą chciałoby kupić MNI, działa na kilku europejskich rynkach i generuje przychody rzędu kilkudziesięciu milionów złotych rocznie. - W optymistycznym scenariuszu rozmowy mogą zakończyć się na początku przyszłego roku. Na razie otrzymaliśmy wstępne dane finansowe o tej firmie - zaznaczył.

Może być emisja

MNI dysponuje nadal około 20 mln zł, czyli częścią pieniędzy zebranych z emisji z prawem poboru. Według P. Majchrzaka, możliwe są różne warianty transakcji, także emisja papierów MNI, skierowana do właścicieli kupowanego podmiotu. - Wolelibyśmy jednak wykorzystać środki własne i kredyt bankowy - powiedział.

Rozwiną usługi telefoniczne,

a potem... sprzedadzą?

Reklama
Reklama

MNI chce też rosnąć dzięki postępującej liberalizacji rynku i oferować usługi klientom Telekomunikacji Polskiej. Z kolei pod koniec tego roku abonentom swojej sieci stacjonarnej (prowadzi ją spółka zależna - MNI Telecom) zaoferuje usługi telefonii komórkowej. Chce wykorzystać technologię WiFi, dzięki której abonenci będą mogli używać jednej słuchawki w domu i poza nim. Wprowadzenie nowych usług ma pomóc MNI utrzymać stosunkowo wysokie jak na stacjonarną telefonię ARPU (średni przychód na abonenta) - na poziomie 80 zł.

P. Majchrzak nie wykluczył sprzedaży telekomunikacyjnej części MNI w przyszłości.

- Na razie nie ma takich planów. Mamy ambicje dwukrotnie podnieść wartość spółki MNI Telecom. Tworzące ją sieci zostały kupione za ok. 70 mln zł, a dziś ich wartość podchodzi pod 200 mln zł - dodał. Zgodnie z założeniami, grupa MNI w ciągu 3 lat chce mieć 500 tys. abonentów telefonii, dostępu do internetu i telewizji internetowej. Dziś jest ich ok. 60 tys.

MNI
Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama