W poniedziałek w USA, z powodu Dnia Pracy (Labor Day), giełdy były nieczynne. Na pozostałych rynkach indeksy rosły nieśmiało, chociaż piątkowe zamknięcia w Nowym Jorku powinny im dostarczyć dość silnego impulsu. Wieczorem zysk europejskiego wskaźnika Dow Jones Stoxx 600 wynosił 0,24 proc. Na naszym kontynencie o zwyżce głównych wskaźników decydował popyt na akcje banków. Brytyjski bank Barclays podrożał o 3,6 proc., gdyż poinformował, że straty jego funduszy inwestujących w papiery dłużne nie przekroczą 75 milionów funtów (151 milionów dolarów). Svenska Handelsbanken miał jeszcze lepszy dzień, ponieważ cena jego walorów wzrosła ponad o 8 proc. Storebrand, największa w Norwegii firma ubezpieczeniowa notowana na giełdzie, zapowiedział, że kupi od szwedzkiego banku firmę SPP, specjalizującą się w sprzedaży polis życiowych. Wartość transakcji wyniesie 18 miliardów koron (2,6 miliarda dolarów). Kapitalizacja DaimlerChryslera szła w górę dzięki podniesieniu ceny docelowej jego walorów przez analityków Deutsche Banku. Warunki fuzji Gaz de France z Suezem rozczarowały wielu inwestorów giełdowych, dlatego część z nich zdecydowała się na sprzedaż akcji tych firm, które stworzą potężnego gracza na rynku energetycznym. W Azji największym zainteresowaniem cieszyły się walory producentów stali, głównie południowokoreańskiego koncernu Posco i japońskiego Nippon Steel. Czynnikiem sprawczym były spekulacje o możliwym wzroście cen stali w Stanach Zjednoczonych i w Chinach. Dodatkowym impulsem do kupna papierów Nippon Steel było prawdopodobieństwo podwyższenia dywidendy przez tę firmę. Rekordową cenę, po wzroście o 75 proc., zanotowały akcje China Eastern Airlines. Udziały w tym trzecim przewoźniku na rynku chińskim kupią Singapore Airlines i singapurski państwowy fundusz inwestycyjny Temasek Holdings. Spośród głównych indeksów na świecie najlepiej spisał się chiński CSI 300, który zyskał wczoraj 2,3 proc.