Amerykanie i Norwedzy mogą otrzymać udziały w projekcie Sztokman, jednym z największych złóż gazu na świecie. Z informacji dziennika "Wiedomosti" wynika, że koncerny ConocoPhillips z USA oraz Statoil i Norsk Hydro z Norwegii otrzymają od Gazpromu do podziału 24 proc. gazowej inwestycji.

Obecnie rosyjski potentat paliwowy ma 75 proc. udziałów w przedsięwzięciu na szelfie Morza Barentsa. Na razie jedynym partnerem Rosjan przy Sztokmanie jest francuski Total.

W październiku ubiegłego roku Aleksiej Miller, prezes Gazpromu, stwierdził, że kierowana przez niego spółka poradzi sobie sama z pracami na gazowym złożu. Jednak Rosjanie przecenili swoje siły i dlatego zaprosili Total do współpracy. Prace nad Sztokmanem, które przebiegają w polarnych warunkach, nie są prostym zadaniem. Inwestycja, oprócz eksploatacji złoża, którego zapasy sięgają 3,6 bln m sześc. surowca, zakłada też budowę terminalu skroplonego gazu. Błękitne paliwo z szelfu Morza Barentsa ma być dostarczane głównie do Europy, a w formie skroplonej również do USA.

ConocoPhillips, Norsk Hydro oraz Statoil mają spore doświadczenie w projektach typu Sztokman. Poza tym koncerny wcześniej były zainteresowane udziałami w inwestycji.