Reklama

Poznański desant opanował Sygnity

Co najmniej 10 milionów złotych będą kosztowały Sygnity zmiany kadrowe w zarządzie spółki

Publikacja: 08.09.2007 09:58

Rada nadzorcza Sygnity odwołała Elżbietę Bujniewicz-Belkę z funkcji wiceprezesa spółki. Przyczyną była odmowa przyjęcia przez byłą już wiceprezes zaproponowanego przez Piotra Kardacha, szefa Sygnity, zakresu obowiązków.

Oczekiwana dymisja

E. Bujniewicz-Belka była w zarządzie Sygnity ostatnią osobą ze "starego" kierownictwa, na czele którego stał odwołany 25 lipca Michał Danielewski. Już wówczas spekulowano, że E. Bujniewicz-Belka pożegna się z firmą za kilka tygodni, jak tylko przekaże obowiązki swojemu następcy. W zarządzie Sygnity odpowiadała za sprawy finansowe. Nadzorowała również działy: prawny, księgowy, HR i controllingu.

Piotr Kardach, który przejął stery po M. Danielewskim, chciał zmniejszyć wiceprezes zakres obowiązków. Zapewne wiązałoby się to z redukcją wynagrodzenia. E. Bujniewicz-Belka nie zgodziła się na takie warunki, w związku z tym musiała pożegnać się z firmą.

Następcą odwołanej wiceprezes został Rajmund Gral, który do tej pory zatrudniony był w Enei jako członek zarządu ds. ekonomicznych. W tym samym koncernie jako prezes zarządu pracował do niedawna Andrzej Marciniak, który od lipca dołączył do zarządu Sygnity i odpowiada za restrukturyzację.

Reklama
Reklama

Cały obecny zarząd Sygnity wywodzi się z Poznania. Prezes Kardach i wiceprezesi Andrzej i Bogdan Kosturkowie trafili do giełdowej firmy z Emaksu. Jacek Kujawa kierował wcześniej poznańskim Polsoftem (firma zależna Sygnity).

Koszty odpraw będą niemałe

Karuzela kadrowa w Sygnity będzie miała istotny wpływ na wyniki spółki w 2007 r.

Odwołani w lipcu z zarządu prezes Michał Danielewski i prezydent grupy Tomasz Sielicki zarabiali po 2 mln zł rocznie brutto. Wiceprezes Bujniewicz-Belka inkasowała 1,77 mln zł. Dariusz Chwiejczak zarobił w 2006 roku (pracował od 23 lutego) 0,6 mln zł, a Andrzej Miernik 0,5 mln zł.

Sygnity nie ujawnia szczegółów kontraktów menedżerskich zwolnionych członków zarządu. Nie wiadomo zatem, jaka jest wartość odpraw, które dostaną, żegnając się z firmą. Można jednak założyć, porównując to np. z kosztami odpraw w Softbanku, który parę lat temu również dokonał głębokich czystek kadrowych w zarządzie, że w grę wchodzą milionowe kwoty. - Myślę, że będzie to łącznie co najmniej 10 mln zł - powiedział nam jeden z analityków.

Prawdopodobnie rezerwy na ten cel obciążą wyniki Sygnity za I półrocze (spółka nie opublikowała jeszcze raportu). Może to oznaczać, że strata za ten okres będzie wyższa, niż wynikało to z raportu po dwóch kwartałach (50 mln zł).

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama