O ponad 16 proc. podrożały w trakcie piątkowej sesji akcje Petrolinvestu. Na koniec notowań za walor płacono 376 zł. To ciekawy wzrost, jeśli weźmiemy pod uwagę, że tego dnia rynek radził sobie słabo. WIG spadł o 1,2 proc. Sprawie przyjrzy się Komisja Nadzoru Finansowego.

Niewykluczone, że wzrost kursu handlującej płynnym gazem i ropą spółki to efekt przecieku informacji. Po sesji firma opublikowała komunikat, w którym poinformowała, że zawarła 3-miesięczną umowę o współpracy z grupą spółek z Federacji Rosyjskiej. List intencyjny w sprawie kupna udziałów w tych firmach podpisano pod koniec lipca. Umowa miała zostać zawarta w połowie sierpnia. Opóźnienie to efekt trwającego badania podmiotów.

W trakcie trwania umowy o współpracy Petrolinvest będzie kontynuował badanie prawno-finansowe, określone też zostaną ostateczne warunki nabycia przez polską firmę udziałów w rosyjskich spółkach. Zasady finalizacji kontraktu mają być uzgodnione na dwa tygodnie przed wygaśnięciem umowy. Kurs Petrolinvestu spadł na skutek podejrzenia, że jego główny właściciel Ryszard Krauze brał udział w ujawnieniu informacji o akcji CBA w ministerstwie rolnictwa (prokuratura ma zarzuty). Między 27 sierpnia a 6 września papiery potaniały o ponad 32 proc.