Rada nadzorcza PKN Orlen po raz kolejny nie podjęła decyzji o upublicznieniu spółki zależnej płockiego koncernu - włocławskiego Anwilu. Na posiedzeniu, które odbyło się 10 września, znowu poprosiła o dostarczenie dokładniejszych analiz. Poprzednio doszło do tego 23 sierpnia. Tym samym maleją szanse na to, że spółkę uda się wprowadzić na warszawski parkiet jeszcze w tym roku.

Decyzję o debiucie Anwilu podjął zarząd płockiego koncernu. Niezbędna jest jednak jeszcze zgoda rady nadzorczej Orlenu i zgromadzenia akcjonariuszy spółki zależnej. NWZA Anwilu miało zająć się kwestią giełdowego debiutu 31 sierpnia. W związku z brakiem decyzji organu nadzorczego płockiego koncernu obrady akcjonariuszy zostały jednak przerwane. Ponownie mają się oni zebrać 13 września.

Po ewentualnym debiucie Anwilu zmaleje zaangażowanie Orlenu w chemicznej spółce. Ma ono zostać zmniejszone do 51 proc. (obecnie wynosi niespełna 85 proc.). Wartość nowej emisji Anwilu może wynieść około 300 mln zł.

Marek Borowski (Lewica i Demokraci) skrytykował wczoraj plany sfinansowania przez paliwowy koncern budowy w Płocku i okolicach stadionu, dróg i obwodnic. - Planowane przez Orlen inwestycje są bardzo potrzebne. Nie leżą jednak w zakresie zadań płockiego koncernu i nie były nigdy przez niego realizowane - powiedział M. Borowski. Nazwał takie działania "korupcją polityczną". - Jest to okręg, z którego wybrany został i startuje pewnie ponownie minister Wojciech Jasiński - uzasadnił. MSP, którego szefem jest W. Jasiński, ma 27,5 proc. akcji Orlenu.