Reklama

"Sprawdzam"

Publikacja: 14.09.2007 09:33

Wczorajsza sesja była kolejną, w czasie której rynek zachowywał się dziwnie, czy może należałoby powiedzieć, specyficznie, bo dziwić rynek nigdy nie powinien.

Od wtorkowego otwarcia mamy właściwie nieprzerwany żadną poważniejszą korektą wzrost cen. Wzrost, który nie jest potwierdzony przez wielkość aktywności i który, zdawałoby się, nie ma szans na kontynuację. Wzrost, który

mimo tych niedogodności nadal trwa i doprowadził ceny do poziomu oporu. Oporem tym są: poziom dwóch lokalnych szczytów

z 27 sierpnia i 5 września br. Szczyty te tworzą górne

ograniczenie konsolidacji, z której ceny mają teraz szansę się wybić. Za opór należy także uznać

Reklama
Reklama

okolice 3700 pkt, gdzie wcześniej miał miejsce przystanek w spadku cen, jaki pojawił się na przełomie lipca i sierpnia. O ile w cotygodniowej analizie w poniedziałek przytaczałem argumenty za tym, by nie przesadzać z pesymizmem na rynku, to jednak dotyczyły one głównie rynku amerykańskiego. Sądziłem, że dopiero poprawa sytuacji za oceanem pozwoli i naszym

bykom na przeprowadzenie akcji. Tymczasem w USA nic szczególnego się nie wydarzyło, a zamiast tego naszym kupującym udało się podnieść ceny tak wysoko.

Co ważne, udało się to przy zaangażowaniu tak niewielkiego

kapitału. Z jednej strony mamy radość posiadaczy długich pozycji, a z drugiej wątpliwości, co się za takim wzrostem kryje. Popyt w ciągu ostatnich dni nie pokazał niczego szczególnego, ale też pokazywać nie musiał, bo podaż karnie cofała się na wyższe poziomy. Czy to tylko zagrywka podaży, czy też faktycznie niedźwiedzie nie mają wystarczającej siły? W tej chwili za wcześnie to rozstrzygać. Próbą popytu będzie sesja, na której obrót będzie miał znacznie większą wartość, a tym samym sprzedający powiedzą "sprawdzam" poprzez rzucenie większej ilości papierów na rynek.

Wtedy dowiemy się, jakim potencjałem dysponuje obóz byków.

Wynik takiej sesji będzie miał

Reklama
Reklama

dla oceny perspektyw rynku duże znaczenie. Nie jest wykluczone, że taką sesją będzie sesja dzisiejsza. Właśnie dziś mają pojawić się ważne dane makroekonomiczne dotyczące gospodarki amerykańskiej. Będą one uważnie śledzone ze względu na zbliżające się posiedzenie FOMC. Słabe dane potwierdzą powszechne oczekiwanie na obniżkę stóp procentowych.

Dane pocieszające (po raporcie o stanie rynku pracy z ubiegłego tygodnia) przedłużą okres

niepewności.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama