Hygienika w najbliższych dniach wystartuje w przetargu na dostawy pieluszek i artykułów higieny kobiecej dla jednej z sieci handlowych działających w całej Europie. - To niemiecka firma, która posiada około 2,5 tys. różnych sklepów - mówi Krzysztof Moska, główny akcjonariusz Hygieniki (ma 12,34 proc. głosów). Na razie nie chce zdradzić jej nazwy ani wartości potencjalnego kontraktu.
Hygienika miałaby produkować produkty pod marką sieci (private label). Czy oznacza to odejście od strategii firmowanej przez byłego prezesa Dariusza Nikołajuka (odszedł przed wakacjami), a która zakładała zmniejszenie produkcji na zlecenie, a zamiast tego inwestycje we własny brand? Zdaniem Krzysztofa Moski, spółka powinna przede wszystkim wykorzystywać duże zapotrzebowanie ze strony hipermarketów w Polsce i za granicą. Przeszkodą są zbyt małe moce produkcyjne firmy. Obecne są w stanie pokryć tylko 75 proc. zamówień, dlatego część produkcji Hygienika zleca spółkom zewnętrznym. Co prawda, połowa środków z planowanej właśnie emisji ponad 10 mln akcji (cena wynosi 1,9 zł) przeznaczona jest na zakup nowej linii i modernizację już istniejącej, ale to wciąż za mało. Dlatego K. Moska zdecydował się sam kupić trzy dodatkowe maszyny. - Mogę nabyć je po okazyjnej cenie. Potem wynajmę Hygienice za symboliczną opłatę - mówi inwestor. Szacuje, że wyda kilka milionów złotych.
Plany stworzenia silnej marki własnej nie są zarzucane. Jednak K. Moska uważa, że aby była ona rzeczywiście konkurencyjna wobec uznanych już na rynku brandów, spółka musi mieć więcej produktów. W tym część bardziej ekskluzywnych i zaawansowanych technologicznie. - Właśnie takie produkty mają promować naszą markę, a pieluchy i podpaski dopiero mogą zostać pod nią "podpięte", trafiając do wyższej kategorii - tłumaczy K. Moska. Wtedy też podstawowe produkty Higeniki nie konkurowałyby bezpośrednio z pieluchami i podpaskami sieci (a część z nich przecież spółka sama wytwarza).
Pierwszym nowym produktem pod własną marką będą nawilżane chusteczki. Przy tej okazji dojdzie też do współpracy Hygieniki z inną spółką "ze stajni" K. Moski - Lenteksem, który będzie dostawcą surowca (w produkcję zaangażowana będzie też niemiecka firma Dr. Schumacher). W planach są kolejne wyroby.