W tym tygodniu obuwniczy Protektor ma sfinalizować przejęcie czeskiego Prabosa, działającego w tej samej branży. Przypomnijmy, że umowę przedwstępną zawarto pod koniec czerwca.
Zdaniem Marka Stryjewskiego, wiceprezesa Protektora, ostateczna umowa może być podpisana jednak na znacznie korzystniejszych dla spółki warunkach, niż wcześniej ustalono. Modyfikacja jest możliwa, bo zainteresowani są nią także właściciele Prabosa.
Płatności będą później
Po dokonanej weryfikacji warunków przejęcia lubelska spółka może za zagraniczną firmę zapłacić 2,77 mln euro (blisko 10,4 mln zł). To o 200 tys. euro mniej od poprzednio ustalonej kwoty. Zmiany mogą dotyczyć również przesunięcia terminów spłaty rat.
Według nowej propozycji, Protektor w momencie podpisywania umowy, czyli jeszcze w tym tygodniu, zapłaci 600 tys. euro (to dwa razy więcej, niż wcześniej planowano, na czym głównie zależy właścicielom Prabosa). Tym samym uzyska pełną kontrolę nad przejmowanym przedsiębiorstwem.