Seria negatywnych raportów spowodowała, że od początku sesji w Nowym Jorku indeksy traciły na wartości. Wciąż spadają ceny domów w głównych metropoliach Stanów Zjednoczonych, źle idzie sprzedaż na rynku wtórnym, co pogarsza nastroje konsumentów. We wrześniu odzwierciedlający je wskaźnik instytutu Conference Board był na najniższym poziomie od prawie dwóch lat. Te informacje zaszkodziły zwłaszcza spółkom, których wyniki są uzależnione od popytu konsumentów. Firma Target, druga w USA sieć sklepów dyskontowych, musiała zredukować prognozę sprzedaży we wrześniu, bo jej placówki odwiedza mniej klientów. Ten sam problem ma Lowe, sieć supermarketów budowlanych. Jej akcje ostro poleciały w dół, kiedy firma poinformowała, że w tym roku finansowym może nie zrealizować prognozy. Najgorzej w swojej 53-letniej historii spisała się największa spółka budowlana Lennar Corp., która z powodu odpisów na spadek wartości nieruchomości w trzecim kwartale straciła ponad pół miliarda dolarów. Spadały kursy nie tylko tych firm, ale także pokrewnych.

W Nowym Jorku i Europie indeksy spadały także z powodu taniejącej ropy. Na naszym kontynencie dotkliwie odczuły to Total i Anglo American. W przypadku British Petroleum dodatkowym powodem do sprzedaży walorów tej firmy były informacje "Financial Timesa" o zmianach planowanych w przyszłym miesiącu i najgorszych wynikach od 1993 r. Taniejące metale pociągnęły w dół kursy akcji firm wydobywczych. Pod presją rynku były też walory banków. Amerykański bank inwestycyjny Merrill Lynch zredukował prognozę zysku na akcję Deutsche Banku. ML na liście najmniej preferowanych firm umieścił francuski Credit Agricole. Obawy o kondycję tego sektora spowodowały, że spółki reprezentujące go w indeksie Dow Jones Stoxx 600 w tym kwartale obniżyły notowania o 11 proc. Wezwanie na akcje węgierskiego MOL-a zaszkodziło austriackiemu koncernowi OMV, którego kurs spadł 5,5 proc. Na zakończenie sesji w Europie Dow Jones Stoxx 600 miał na minusie 1,10 proc., a w Nowym Jorku DJIA tracił 0,01 proc.

Parkiet