Korekta czy bessa? - przede wszystkim na to pytanie odpowiadają Adam Drozdowski i Adam Gawlik,
zarządzający aktywami z PZU Asset Management. Twardo utrzymują stanowisko, że dzisiejsza sytuacja na naszej giełdzie jest jedynie objawem korekty. Biorący udział w czacie czytelnicy "Parkietu" nie dają za wygraną i proszą o mocne argumenty. Pytają też o to, co - w obliczu niepewnych nastrojów na parkiecie - robić dzisiaj z pieniędzmi: w jakich sektorach warto lokować i na ile agresywny powinien być nasz portfel. Adam Drozdowski i Adam Gawlik mówią też o tym, co może być papierkiem lakmusowym zmian trendów na warszawskiej GPW, wskazując przede wszystkim na dane makroekonomiczne i napływ środków do agresywnych funduszy inwestujących w akcje. Przyznają też otwarcie, że polska giełda jest, w porównaniu z innymi w regionie, droga.
Czy na warszawskiej GPW mamy już bessę?
Bessa to spadki długotrwałe, podczas gdy u nas trwały miesiąc. Od początku roku stopa zwrotu z WIG wynosi 22 proc., więc trudno mówić o bessie.
Przecież to już trzy miesiące, a nie miesiąc spadków. Obroty na GPW rozczarowują coraz bardziej. Można spodziewać się stagnacji lub powolnych spadków...