Reklama

Dzisiaj jeszcze trudno mówić o bessie

Z Adamem Drozdowskim i Adamem Gawlikiem, zarządzającymi w PZU AM, rozmawiają czytelnicy "Parkietu"

Publikacja: 28.09.2007 08:55

Korekta czy bessa? - przede wszystkim na to pytanie odpowiadają Adam Drozdowski i Adam Gawlik,

zarządzający aktywami z PZU Asset Management. Twardo utrzymują stanowisko, że dzisiejsza sytuacja na naszej giełdzie jest jedynie objawem korekty. Biorący udział w czacie czytelnicy "Parkietu" nie dają za wygraną i proszą o mocne argumenty. Pytają też o to, co - w obliczu niepewnych nastrojów na parkiecie - robić dzisiaj z pieniędzmi: w jakich sektorach warto lokować i na ile agresywny powinien być nasz portfel. Adam Drozdowski i Adam Gawlik mówią też o tym, co może być papierkiem lakmusowym zmian trendów na warszawskiej GPW, wskazując przede wszystkim na dane makroekonomiczne i napływ środków do agresywnych funduszy inwestujących w akcje. Przyznają też otwarcie, że polska giełda jest, w porównaniu z innymi w regionie, droga.

Czy na warszawskiej GPW mamy już bessę?

Bessa to spadki długotrwałe, podczas gdy u nas trwały miesiąc. Od początku roku stopa zwrotu z WIG wynosi 22 proc., więc trudno mówić o bessie.

Przecież to już trzy miesiące, a nie miesiąc spadków. Obroty na GPW rozczarowują coraz bardziej. Można spodziewać się stagnacji lub powolnych spadków...

Reklama
Reklama

Rozwój sytuacji jest analogiczny do maja - czerwca - lipca ubiegłego roku. Wówczas też wieszczono bessę, a rynek stracił 20 proc., by następnie wejść na nowe szczyty. Niskie obroty w ostatnim okresie należy przypisać wyczekiwaniu inwestorów na wyklarowanie się sytuacji rynkowej.

Czego spodziewacie się od wyników za III kwartał? Jakie branże mogą szczególnie zaskoczyć?

Wyniki II kwartału nie były zachwycające, a w III należy spodziewać się dalszego osłabienia dynamik. W związku z tym najważniejszym aspektem zarządzania jest patrzenie na spółki z perspektywy kilku kwartałów. Dobrych wyników spodziewamy się w bankach, mediach i spółkach paliwowo- -energetycznych. Zdecydowanie negatywnych zaskoczeń spodziewamy się po spółkach o dużej ekspozycji kosztowej na surowce oraz wynagrodzenia.

Czy spółki z branży IT mogą być motorem napędowym GPW na przełomie 2007/2008?

W ostatnim okresie branża IT zachowywała się zdecydowanie gorzej niż rynek wyrażony indeksem WIG. Było to spowodowane zwiększeniem konkurencji na rynku krajowym po wejściu do UE, mniejszą liczbą dużych przetargów i w konsekwencji mniejszymi zyskami spółek. Nie uważamy, aby sytuacja ta miała się radykalnie zmienić w najbliższym okresie.

Czy możemy się spodziewać dużej redukcji w sektorze nieruchomości w najbliższym czasie?

Reklama
Reklama

Rażący deficyt mieszkań w połączeniu ze wzrastającą zdolnością kredytową ludności znacząco ogranicza poziom potencjalnych spadków, jednak należy zwrócić uwagę, że proces ten za granicą już się zaczął, choć cykle zagraniczne w tym segmencie nie do końca pokrywają się z polskim.

Ostatnie zawirowania na zagranicznych giełdach pokazały, że nie do końca to, co się dzieje za granicą, ma przełożenie na nasz rynek. Co w takim razie może być papierkiem lakmusowym nadchodzących u nas zmian?

Nie istnieje idealny wskaźnik wyprzedzający, jednak należy zwracać uwagę na wychodzące dane makroekonomiczne oraz napływy do krajowych funduszy akcyjnych. Należy zwrócić uwagę, że inwestowanie w liderów dotychczasowych wzrostów w ostatnich trzech miesiącach nie przyniosło najlepszych rezultatów. W tym czasie WIG 20 wzrósł o 1 proc., a mWIG 40 spadł o 19 proc.

No właśnie. Co mówicie klientom waszego "misia", którzy widzą, jak stopa zwrotu z ich inwestycji leci ostatnio na łeb na szyję?

Inwestycja w fundusze małych i średnich spółek obarczona jest największym ryzykiem, jednak naszym zdaniem spółki te mają największy długookresowy potencjał wzrostu. Tutaj liczy się systematyczne i konsekwentne inwestowanie pozwalające na niwelowanie krótkotrwałych tendencji rynkowych.

Zakładając, że spadki nie są krótkookresowe, jak rozłożyć swój portfel na wypadek bessy?Dla wierzących w bessę najlepszym rozwiązaniem jest konto bankowe. Wszystko zależy od osobistych odczuć co do rozwoju rynku. Dla chcących spać spokojnie zarówno podczas gwałtownych wzrostów, jak i spadków polecilibyśmy fundusze stabilnego wzrostu.

Reklama
Reklama

Czy uważacie, że nasz rynek jest tani, patrząc na wskaźniki i potencjał gospodarki?

Porównując polską giełdę z giełdami regionu, należy uznać, że rynek lokalny jest raczej drogi przy podobnych perspektywach rozwoju gospodarczego.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama