Reklama

BIEC: Wskaźnik wyprzedzający koniunktury spadł w X po raz trzeci z rzędu

Warszawa, 29.10.2007 (ISB) - Wskaźnik wyprzedzający koniunktury, informujący z wyprzedzeniem o przyszłych tendencjach w gospodarce spadł w październiku o 0,7 pkt i był to jego trzeci kolejny spadek w ostatnim czasie. W tym miesiącu istotny wpływ na jego załamanie miały zawirowania na warszawskiej giełdzie papierów wartościowych, podało Biuro Inwestycji i Cykli Ekonomicznych (BIEC) w poniedziałkowym raporcie.

Publikacja: 29.10.2007 08:13

Spośród ośmiu składowych wskaźnika wyprzedzającego w tym miesiącu żadna nie poprawiła się, cztery pozostały na poziomie sprzed miesiąca i cztery uległy pogorszeniu.

"Od wiosny br. wyraźnie zmniejsza się portfel zamówień w przedsiębiorstwach. Dotyczy to zarówno zamówień napływających od krajowych kontrahentów jak i zamówień przeznaczonych na eksport" - podało biuro w komunikacie.

Eksperci BIEC zauważyli, że o ile słabnący eksport można wytłumaczyć umacniającym się złotym, to spadek zamówień realizowanych na rynek krajowy dowodzi, iż popyt krajowy nie jest w stanie zastąpić dotychczasowej lokomotywy wzrostu, jakim jeszcze w ubiegłym roku był popyt zagraniczny.

"Coraz powszechniejsze przekonanie o nadchodzącym spowolnieniu gospodarczym w Europie oraz odroczony efekt zawirowań na międzynarodowych rynkach finansowych, który wpłynie na kondycję światowej gospodarki w 2008r, może odbić się niekorzystnie na przyszłorocznej koniunkturze gospodarczej Polski" - ostrzega BIEC.

Biuro zauważa także, w przedsiębiorstwach produkcyjnych od lipca wyraźnie spada wydajność pracy. W zasadzie pierwsze symptomy jej pogarszania się widoczne były już na początku br., zaś ostatnie miesiące przyniosły nasilenie się tego zjawiska.

Reklama
Reklama

"Coraz gorzej przedsiębiorcy oceniają sytuację finansową w swych firmach. Po sześciu miesiącach systematycznie pogarszających się ocen stanu finansów firm, we wrześniu spadły one do poziomu sprzed roku" - czytamy w raporcie.

Analitycy BIEC dodają, że kolejnym symptomem słabnącego popytu jest utrzymywanie się na stałym poziomie zapasów wyrobów gotowych w magazynach producentów.

"Dane statystyczne na temat wielkości produkcji z ostatnich miesięcy wskazują, że sygnały o słabszym popycie przedsiębiorcy traktują poważnie. Nie gromadzą zapasów w swych magazynach, co generowałoby dodatkowe koszty i uszczuplało zyski, lecz zaczynają ograniczać produkcję" - podał BIEC.

Wegług Biura, menadżerowie firm są również coraz bardziej sceptyczni w ocenach co do możliwości podnoszenia cen na swe wyroby, coraz częściej wskazują na konieczność redukcji personelu oraz nie przewidują wzrostu wynagrodzeń.

"Od kwietnia br. pogarszają się również oceny perspektyw rozwojowych polskiej gospodarki. Ten spadek optymizmu wśród przedsiębiorców połączony z pogorszeniem sytuacji finansowej w zarządzanych przez nich firmach zagraża wzrostowi inwestycji, bez których trudno spodziewać się długookresowego i zrównoważonego rozwoju gospodarki" - podsumowuje BIEC. (ISB)

lk/tom

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama