Reklama

Rynek pracy w USA ciągle jest rozgrzany

Wbrew obawom, gospodarka USA nie wykazuje oznak rychłej recesji. W październiku powstało tam tyle etatów, ile w czasie dobrej koniunktury

Publikacja: 03.11.2007 09:48

Amerykańscy przedsiębiorcy utworzyli w październiku 166 tysięcy nowych miejsc pracy poza rolnictwem - podał w piątek Departament Pracy w Waszyngtonie. To prawie dwa razy więcej niż 85 tys. oczekiwane średnio przez ekonomistów. Stopa bezrobocia utrzymała się na niskim poziomie 4,7 proc.

Specjaliści sądzili, że tempo zatrudniania spadnie w porównaniu z poprzednim miesiącem (według wstępnych danych, we wrześniu powstało 110 tys. etatów, w piątek zrewidowano je do 96 tys.), ponieważ firmy mogą obawiać się skutków kryzysu na rynku kredytów hipotecznych, który wybuchł w USA parę miesięcy temu. Dotąd dotknął on głównie firmy finansowe i z branży budowlanej, ale z czasem może przelać się na inne działy gospodarki.

Recesji da się uniknąć?

Ten scenariusz nie musi się jednak sprawdzić. - Nie można mówić o recesji bez zmniejszenia liczby miejsc pracy - podkreśla Chris Rupkey, starszy ekonomista z Bank of Tokyo Mitsubishi w Nowym Jorku.

Dzięki dobrej sytuacji na rynku pracy i rosnącym wynagrodzeniom (średnia stawka za godzinę pracy zwiększyła się w miesiąc o 0,2 proc., do 17,58 USD) konsumentom dużo łatwiej będzie przeboleć spadki cen domów i rosnące koszty paliw. Jest więc szansa, że wydatki konsumpcyjne, stanowiące o ponad dwóch trzecich amerykańskiego produktu krajowego, utrzymają się na wysokim poziomie. Jest to ważna wiadomość szczególnie teraz, gdy rozpoczyna się sezon zakupów przedświątecznych, tradycyjny okres żniw dla detalistów.

Reklama
Reklama

W ostatnim kwartale PKB Stanów Zjednoczonych powiększył się o 3,9 proc. W tym tempo rozwoju ma spaść do 1,8 proc., ale nie da się wykluczyć, że ekonomiści zostaną zmuszeni podnieść swoje prognozy.

Ulga dla Fedu

Wieści z rynku pracy sprzyjają Rezerwie Federalnej, która w środę zdecydowała się po raz drugi w odstępie półtora miesiąca obniżyć stopy procentowe (główną do 4,5 proc.). Fed obawia się, że zamieszanie na rynku finansowym wpłynie negatywnie na możliwości gospodarki. Jeśli jednak inne dane potwierdzą utrzymywanie się stosunkowo dobrej koniunktury, amerykański bank centralny znów będzie mógł zająć się przede wszystkim walką z inflacją.

Może to oznaczać koniec luzowania polityki pieniężnej (rynek terminowy zareagował natychmiast - w piątek po publikacji raportu oceniał szanse na redukcję stóp w grudniu o 25 pkt bazowych na 68 proc., gdy jeszcze chwilę wcześniej szacował je na 84 proc.). To trochę martwi inwestorów, dlatego nowojorskie giełdy przyjęły raport jedynie symboliczną zwyżką indeksów. Dolar też umocnił się niewiele, do 1,4473 USD za euro, wobec 1,4491 USD wcześniej. Świadczy to o utrzymującym się negatywnym nastawieniu do amerykańskiej waluty.

Zatrudniają usługodawcy

W minionym miesiącu o 190 tys. etatów zwiększyła zatrudnienie branża usług, obejmująca m.in. banki, firmy ubezpieczeniowe, restauracje czy sieci handlu detalicznego. W przemyśle zlikwidowano 24 tys. miejsc pracy, mimo że właściciele fabryk generalnie nie mogą narzekać. Jak pokazały inne piątkowe dane, zamówienia w fabrykach wzrosły we wrześniu o 0,2 proc., zamiast spaść o 0,5 proc., jak oczekiwał rynek.

Reklama
Reklama

Niektóre firmy boją się spadku popytu i faktycznie tną zatrudnienie. Należy do nich Chrysler, trzeci co do wielkości producent aut w USA, który w czwartek poinformował o zamiarze zlikwidowania 13 tys. stanowisk do końca przyszłego roku. Ale np. amerykański oddział Hondy zwiększa produkcję i listy płac.

Bloomberg

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama