Reklama

Spółki dostały na wstrzymanie

Zawieszenie decyzji podejmowanych przez spółki z udziałem państwa to jedna z pierwszych decyzji Aleksandra Grada

Publikacja: 20.11.2007 07:38

Zarządy spółek z udziałem Skarbu Państwa i ich rady nadzorcze mają się na jakiś czas wstrzymać od podejmowania ważnych decyzji. Poprosił o to w jednym ze swoich pierwszych zarządzeń Aleksander Grad, nowy szef resortu skarbu. W przypadku gdyby wstrzymanie się od decyzji nie było możliwe ze względu - jak czytamy w zarządzeniu - na ważny interes spółki lub Skarbu Państwa, szefowie takich firm powinni poinformować resort skarbu dokładnie o możliwych skutkach swoich postanowień.

Zarządzenie zostało wydane 16 listopada, pierwszego dnia, w którym Aleksander Grad znalazł się w MSP. Do dyrektorów wszystkich departamentów nadzoru (również tego zajmującego się instytucjami finansowymi) trafiło polecenie, aby kazali oni "swoim" spółkom przysłać do ministerstwa informacje o planowanych istotnych decyzjach dotyczących spółki i jej majątku.

Termin jest bardzo krótki

Czas, w którym zarządy państwowych spółek powinny przysłać do ministerstwa dokumenty, kończy się dzisiaj. Z kolei reprezentantom Skarbu Państwa w radach nadzorczych zalecono, aby dane o najważniejszych planach spółek dotarły do MSP w "najbliższym możliwym terminie". Przypuszczalnie członkowie rad powinni zapoznać się z planami spółek na pierwszych po zmianie rządu posiedzeniach i potem przekazać informacje do MSP.

Do kiedy podejmowanie najważniejszych decyzji przez spółki z udziałem Skarbu Państwa ma być zawieszone? Tego w treści zarządzenia nie napisano.

Reklama
Reklama

To może lepiej nie robić nic?

Takie zarządzenia nie są niczym nowym. Pojawiały się już wcześniej. Dlaczego kolejnym ministrom zależy na hamowaniu decyzji w państwowych firmach? - Zakładam, że to jest kwestia zdobycia wiedzy o stanie, w jakim znajdują się obecnie spółki z udziałem SP. Chodzi o to, żeby szef resortu był poinformowany, a zatem przygotowany do uczestniczenia w podejmowaniu kolejnych decyzji odnoszących się do przyszłości podległych mu spółek - mówi Jacek Socha, partner i wiceprezes PricewaterhouseCoopers, były minister skarbu.

Tyle że z zarządzenia nie wynika, co jest istotną decyzją. - Rozumiem intencje nowego ministra, bo obecne władze wielu spółek mają polityczny rodowód. Ale trzeba jasno określić kwotę czy procent aktywów, wobec których podejmowane decyzje są już istotne - mówi Grażyna Magdziak, ekspert Business Centre Club. - Warto byłoby też określić termin, w którym to powstrzymywanie się od ważnych decyzji obowiązuje. Inaczej niepewność utrudni zarządzanie operacyjne państwowymi spółkami - komentuje.

Wygląda na to, że nowy szef MSP woli dmuchać na zimne. Wszystko po to, aby po przejęciu władzy nie musiał borykać się z takimi sytuacjami, jak ta w Sklejce-Pisz. W piątek rano, zanim Aleksander Grad zawitał w MSP, odchodzący minister Wojciech Jasiński zdążył jeszcze odwołać prezesa spółki Tadeusza Banacha i jego zastępcę Waldemara Paszkiewicza.

Na tę decyzje nowy minister skarbu zareagował już wczoraj. Na stronach internetowych resortu pojawiło się oświadczenie, że w obliczu debiutu giełdowego było "to działaniem na szkodę spółki i może przynieść SP wymierne straty".

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama