Obuwnicza grupa Protektora w październiku 2007 r. uzyskała 15,7 mln zł przychodów. To blisko cztery razy więcej niż przed rokiem. Tak duży wzrost obrotów to przede wszystkim efekt konsolidowania wyników przejętej w tym roku niemieckiej Abeby i czeskiego Prabosa.
W październikowych przychodach grupy, specjalizującej się w produkcji butów specjalistycznych, największy udział miała Abeba (6,5 mln zł). Na drugim miejscu był Prabos (blisko 5,3 mln zł), a na trzecim Protektor (3,9 mln zł). W przypadku polskiej firmy obroty względem października 2006 r. wzrosły o 22 proc.
Narastająco przez dziesięć miesięcy tego roku grupa uzyskała ponad 66,9 mln zł ze sprzedaży (wzrost o 145 proc.). Wyniki niemieckiego przedsiębiorstwa są konsolidowane od czerwca, a czeskiego od października. Grupa produkuje łącznie około 1,6 mln par butów rocznie (sam Protektor w 2006 roku wytworzył 323 tys. par).
Na poprawie efektywności działania zamierza skoncentrować się w najbliższych miesiącach Waldemar Puzichowski, powołany kilka dni temu prezes Protektora. Nie podaje szczegółów, podobnie jak wyników po 10 miesiącach. Po trzech kwartałach tego roku grupa miała rentowność netto w wysokości 6,7 proc. Wszystkie trzy spółki z grupy są dochodowe.
Chociaż zagraniczne firmy są dobrze zorganizowane, to zdaniem prezesa Protektora konieczne są zmiany (np. jednakowa sprawozdawczość). Celem jest również centralizacja działań operacyjnych (m.in. marketing, finanse, logistyka). Chodzi także o wykorzystanie efektu synergii w zakresie rynku zbytu i dostaw surowców. To kontynuacja działań poprzedniego zarządu. - Rewolucji żadnych nie będzie - przyznaje Puzichowski. Pierwsze efekty mają być widoczne w wynikach za IV kwartał.