Prezes Ruchu Adam Pawłowicz odpiera zarzuty stawiane zarządowi przez związkowców. Ocenia je jako bezpodstawne. - Działania zarządu są podporządkowane dobru spółki i akcjonariuszy. Jestem spokojny o ocenę naszej pracy - mówi. Związkowcy, jak informowaliśmy wczoraj, sprzeciwiają się przyspieszonej prywatyzacji Ruchu. Żądają pakietu socjalnego oraz zmian w składzie zarządu. - Z wnioskiem o zmiany w zarządzie nie wystąpiły wszystkie związki, lecz trzy z dziewięciu. Nie ma wśród nich Solidarności, jednego z dwóch największych związków - podkreśla prezes.

- Zarząd realizuje umowy z wieloma firmami doradczymi, co bardzo dużo kosztuje, a nie ma pozytywnych efektów. Najbardziej martwi, że szybko topnieje sieć sprzedaży Ruchu. W tym roku straciliśmy około tysiąca kiosków. Wyniki też będą gorsze, niż pierwotnie prognozowano. Ponadto, jeżeli uda się zrealizować obniżone plany, to w dużej mierze dzięki rozwiązaniu rezerw - mówi Andrzej Jaśkiewicz, przewodniczący Związku Zawodowego Pracowników Ruchu "Kadra". - W pierwszym półroczu więcej rezerw zawiązaliśmy niż rozwiązaliśmy - ripostuje prezes Pawłowicz. Zwraca uwagę, że Andrzej Jaśkiewcz jakiś czas temu został odwołany z funkcji dyrektora ds. biura kontroli. - Nie miał kompetencji, by pełnić funkcję dyrektora biura audytu. W związku z reorganizacją utracił stanowisko. Nie jest wykluczone, że występuje przeciw zarządowi z pobudek osobistych - mówi prezes.

Na posiedzeniu rady nadzorczej 26 listopada w porządku obrad było głosowanie nad zmianami w zarządzie. - Jednak zarządzono przerwę w obradach do 20 grudnia - tłumaczy Jaśkiewicz. Przypomina, że nad podobnym wnioskiem głosowano już w lutym tego roku. - Wówczas cztery osoby były "za" i pięć "przeciwko" - twierdzi. Obecnie w radzie zasiada 11 - w tym czterech reprezentantów pracowników. - Trudno wyrokować, jaki może być wynik głosowania. Decyzja w dużej mierze będzie zależała od postawy reprezentantów Ministerstwa Skarbu Państwa - mówi A. Jaśkiewicz.

Analitycy wskazują, że Adam Pawłowicz dobrze sprawdza się jako prezes Ruchu. - Wszystkie ważne decyzje zarząd musi podejmować w porozumieniu z największym akcjonariuszem, czyli MSP. Biorąc to pod uwagę, pracę zarządu Ruchu oceniam dobrze - mówi Hanna Kędziora, analityk z Domu Maklerskiego PKO BP.