Po słabym listopadzie grudzień nie zaczął się wcale dużo lepiej. Skala odbicia od dołka w drugiej połowie listopada była na razie mizerna, może tylko akcje mniejszych spółek wzrosły od "panicznego" dna stosunkowo mocno. Akcje naszych "blue chips" zachowują się tymczasem raczej słabo, dając jakby do zrozumienia, że jeszcze nie czas na wzrost. Rzeczywiście, patrząc na wykresy indeksów za ostatnie półrocze, widzimy, że druga fala spadkowa (którą traktuję na razie jako falę "C" kończącą kilkumiesięczną korektę) wciąż ma mniejszy zasięg niż pierwszy impuls spadkowy. Dopiero pogłębienie minimum z listopada o 4-5 proc. doprowadziłoby do zrównania się fal, a kupującym dałoby nieco większy komfort przy podejmowaniu decyzji inwestycyjnych. Jeśli nastąpiłoby to w najbliższych dniach, to jestem przekonany, że odreagowanie byłoby szybkie i gwałtowne, aby koniec roku zamknąć jednak jakimś pozytywem. Niezależnie od tego wielu inwestorów już teraz układa sobie scenariusze i możliwe warianty rozwoju wydarzeń na rok 2008. Mijający rok dobitnie uzmysłowił inwestorom, że na rynkach finansowych nie można wyeliminować ryzyka - dotyczy to zarówno wykwalifikowanych inwestorów operujących na rynku zabezpieczanego długu, jak i - z zupełnie drugiej strony spektrum - osób indywidualnych nabywających jednostki uczestnictwa polskich funduszy. Wiele czynników ryzyka pozostanie aktualnych w roku następnym: znaczące obniżenie tempa wzrostu PKB w USA wydaje się niemal pewne; wciąż będą trudności w uzyskaniu finansowania na rynku finansowym; wysokie ceny ropy będą hamować światowy wzrost. Nasz region też nie jest wolny od niebezpieczeństw: kilka mniejszych gospodarek jest ewidentnie przegrzanych (a zewnętrzne szoki, takie jak ewentualny szokowy wzrost cen ropy, doprowadzi deficyty obrotów bieżących do poziomów wręcz absurdalnych!), a hydra inflacji podnosi łeb niemal we wszystkich krajach Europy Środkowej i Wschodniej. Na tym tle ryzyko w polskiej gospodarce wydaje się raczej umiarkowane, a skromny w skali całego roku wzrost cen akcji (ledwie 12 proc. na WIG-u w porównaniu 39 proc. w Turcji!) pozwala ze spokojem oczekiwać kolejnych 12 miesięcy.
Noble Funds TFI