Około 480 tys. sprzedanych polis i ponad 270 mln zł składki - to wynik towarzystwa BRE Ubezpieczenia po prawie roku od rozpoczęcia działalności.
Ubezpieczyciel do 2010 roku chce mieć 20-30 proc. udziałów w rynku direct przez internet. Zamierza także poszerzyć ofertę o masowe ubezpieczenia medyczne i zwiększyć liczbę partnerów w ramach kanału bancassurance. Na razie towarzystwo współpracuje z mBankiem i MultiBankiem.
Przedstawiciele BRE Ubezpieczenia nie wykluczyli utworzenia w przyszłości spółki życiowej. Na razie firma konstruuje produkty życiowe we współpracy z innymi towarzystwami m.in. z niektórymi spółkami Vienna Insurance Group czy Allianzem.
BRE Ubezpieczenia w sierpniu tego roku przekroczyły próg rentowności. Na razie jednak po trzech kwartałach wynik netto jest ujemny i wynosi około -1,3 mln zł. - Sierpień był kolejnym miesiącem bez straty, następne miesiące też już są na plusie - podkreślił Jarosław Mastalerz, członek Zarządu BRE Banku i członek rady nadzorczej BRE Ubezpieczenia. Dodał jednak, że w związku z planami rozwoju na najbliższe miesiące także przyszły rok może jeszcze zakończyć się na niewielkim minusie.
Ubezpieczyciel po wejściu mBanku do Czech i na Słowację chce oferować tam swoje produkty, choć na razie w ograniczonym zakresie - będą to przede wszystkim ubezpieczenia kart kredytowych czy związane z kredytami. - Myślę, że w grudniu uda nam się sprzedać pierwsze polisy na tych rynkach - powiedział Mastalerz.