Giełdy amerykańskie w środę wystartowały ostro, a najszybszy był indeks Nasdaq, naszpikowany spółkami technologicznymi. Z miejsca podskoczył ponad 1 proc. Prognoza wyższej niż przewidywano dotąd sprzedaży komputerów przenośnych w przyszłym roku spowodowała wzrost popytu na akcje Intela, IBM i Advanced Micro Devices. Nastroje na rynku poprawiły też zabiegi zmierzające do wsparcia dłużników o słabej kondycji finansowej, którzy nie mogą sobie poradzić ze spłatą kredytów hipotecznych. Dobrze rynek przyjął informację o szybkim wzroście wydajności w amerykańskich fabrykach. Dzięki temu słabnie presja na firmy, by podnosiły ceny z powodu drożejącej energii. Lepiej niż się spodziewano wygląda też sytuacja w sferze zatrudnienia. O sile rynku w znacznym stopniu decydowały oczekiwania na obniżkę oprocentowania w przyszłym tygodniu. Nowym argumentem na rzecz takiej decyzji jest większy niż prognozowano spadek aktywności sektorów usługowych w minionym miesiącu. Na giełdach europejskich była pierwsza zwyżka notowań w tym tygodniu. Uwaga inwestorów koncentrowała się na producentach półprzewodników i firmach paliwowych. Takim spółkom jak Infineon pomogła prognoza zapowiadająca wzrost cen półprzewodników. Zwyżce notowań akcji producentów ropy sprzyjała decyzja państw OPEC o utrzymaniu dotychczasowych limitów wydobycia, która spowodowała też wzrost ceny tego surowca o ponad 2 dolary na baryłce. Wczesnym popołudniem Dow
Jones Stoxx 600 miał na plusie 1,1 proc., a później poprawił się do 1,7 proc. Region Azja-Pacyfik najpierw tracił 0,7 proc., a później wyszedł na 0,4 proc. plus. Grający na tych rynkach liczyli, że Amerykanie i Brytyjczycy podejmą kroki ograniczające straty z powodu subprimów i wspierające koniunkturę gospodarczą. Na rynku chińskim indeksy rosną od trzech dni. Wczoraj wskaźnik CSI 300 zyskał 1,4 proc. Najbardziej zasłużyły się spółki hutnicze, a o ich atrakcyjności inwestycyjnej decydował wzrost cen produktów, który powinien przełożyć się na wyniki finansowe.
Parkiet