"Ministerstwo Finansów ma więcej danych i lepsze możliwości szacowania inflacji. Jednak NBP spodziewał się, że pod koniec roku inflacja dojdzie do górnej granicy celu" - powiedział Skrzypek dziennikarzom.

Dodał, że dane te nie mają wpływu na bieżące decyzje, ponieważ decyzje RPP znajdują pełne odbicie w gospodarce po 6-8 kwartałach.

W ub, tygodniu Skrzypek mówił, ze na początku przyszłego roku inflacja może przekroczyć 3,5%, ale w II jego połowie wróci w okolice celu wynoszącego 2,5% +/- 1 pkt proc.

Październikowa projekcja inflacyjna NBP zakłada, że na koniec 2007 roku można oczekiwać inflacji poniżej lub w 2,5-proc. celu NBP. (ISB)

lk/tom