Akcjonariusze mają powody do optymizmu. Royal Bank of Scotland, drugi po HSBC bank na Wyspach Brytyjskich, wprawdzie musiał spisać na straty 3 miliardy dolarów, ale jest to mniej, niż przewidywano. Szefostwo zapewnia, że tegoroczny zysk będzie wyższy, niż oczekują analitycy.
Wynik finansowy ma przekroczyć 20 mld USD. - Odpisy uwzględniają możliwe pogorszenie sytuacji - powiedział Fred Goodwin, dyrektor generalny szkockiego banku.
Także bez uwzględnienia przejęcia części holenderskiego ABN Amro rezultaty finansowe RBS będą wyższe od oczekiwań. Za bank z Amsterdamu Royal Bank of Scotland, Santander i Fortis zapłaciły 71 miliardów euro. Szkoci przejmą bankowość korporacyjną oraz operacje w Azji. Na rynku europejskim RBS znany jest jako największy kredytodawca w transakcjach lewarowanego wykupu firm. Odpisy, poza ryzykownymi pożyczkami hipotecznymi w USA, uwzględniają też straty na tej działalności.
Royal Bank of Scotland jest ostatnim z największych banków działających w skali globalnej, który poinformował o odpisach na spadek wartości aktywów. Łączny bilans finansowych potentatów sięga około 70 miliardów dolarów. HSBC w III kwartale odpisał 925 milionów dolarów, a Barclays, trzeci na rynku brytyjskim, 3,4 mld USD.
- Dzisiejszy komunikat powinien odbudować zaufanie inwestorów - uważa Keith Bowman, analityk Hargreaves Lansdown Stockbrokers.