Rynki światowe już od dłuższego czasu przygotowują się do wydarzenia, do którego dojdzie we wtorek. To właśnie we wtorek, około 20.15 naszego czasu, amerykański FOMC ogłosi decyzję co do wysokości stóp procentowych. Wszelkie dane, jakie ostatnio spływały na rynek, były badane pod kątem możliwej decyzji. Jeszcze w połowie tygodnia dominującym pytaniem było, czy stopy procentowe zostaną obniżone o 25 pkt bazowych, czy też będzie to silniejszy ruch i FOMC zdecyduje o spadku ceny pieniądza aż o 50 pkt bazowych. Oba scenariusze oceniano na równie prawdopodobne. Do piątku.
Rynek pracy a stopy
W piątek pojawiły się wyczekiwane dane o stanie rynku pracy w Stanach Zjednoczonych. Jak pamiętamy, pierwotne prognozy nie były zbyt optymistyczne, ale to się zmieniło po środowym raporcie ADP. Opublikowane dane okazały się bliskie podniesionym prognozom, choć nie aż tak rewelacyjne, jak sugerował to środowy raport. Nie znaczy to jednak, że publikacja nie była istotna. Rynek pracy nadal rośnie, choć dynamika słabnie. Sytuacja nie jest więc tak dramatyczna, a tym samym oczekiwanie na to, że FOMC dokona poważniejszego cięcia stóp procentowych, nie jest zasadne. Obecnie prawdopodobieństwo scenariusza obniżki stóp procentowych o 50 pkt bazowych oceniane jest na 30 proc. Wydaje się więc, że rynek pogodził się już z obniżką o 25 pkt bazowych, choć niektórzy wspominają, że nadal możliwa jest poważniejsza obniżka stopy dyskontowej.
Zmiana nastawienia rynku prawdopodobnie sprawi, że sama decyzja, o ile będzie potwierdzeniem prognoz, nie wzbudzi większego entuzjazmu. Tym bardziej że rynek już w tej chwili oczekuje kolejnego ruchu luzującego politykę pieniężną w styczniu.
Niejako w tle wtorkowej decyzji pojawią się w dalszej części tygodnia dane o dynamice sprzedaży detalicznej czy produkcji przemysłowej, a także informacje o wartości wskaźników cen na poziomie producentów i konsumentów. Tym razem, paradoksalnie, tło może okazać się bardziej emocjonujące niż wydarzenie główne. Tu bowiem jest więcej szans na zaskoczenie.