Chociaż Krossglas - spółka zależna giełdowego Krosna - złożył prospekt emisyjny w KNF dwa miesiące temu raczej nie uda się mu zadebiutować na warszawskim parkiecie w tym roku. Wcześniej podawano 21 grudnia jako datę rozpoczęcia notowań. - Liczymy, że stanie się to na początku 2008 r. - mówi Paweł Lisowski, prezes Krosglassu. Choć od razu zaznacza, że dla prowadzonej przez niego firmy kilkutygodniowe przesunięcie emisji nie ma większego znaczenia.
Inwestycje za 65 mln zł
Krosglass idzie na giełdę bo potrzebuje pieniędzy na nowoczesne technologie i rozbudowę mocy produkcyjnych, które wykorzystuje już w 100 proc. Jednak inwestycje zaczął już w 2007 r. i przeznaczył na nie około 13 mln zł. W tym i kolejnym roku wyda łącznie 64,4 mln zł. Część pieniędzy będzie pochodziła od giełdowych graczy, ale spółka chce też zaangażować kapitał własny, a także korzysta z różnych form kredytowania.
W wyniku rozbudowy huty firma będzie mogła produkować niemal 20 tys. ton włókna szklanego rocznie. Dziś wytwarza połowę tego, co jednak daje jej 26 proc. udziału w krajowym rynku i pozycję lidera. Zresztą Krosglass jest jedynym wytwórcą najpopularniejszego włókna typu E w Polsce (na rynku krajowym działają także producenci włókna szklanego służącego np. do izolacji budynków) i konkuruje tu głównie z firmami z Europy Zachodniej oraz Dalekiego Wschodu. - Z pierwszymi walczymy niższą ceną, z drugimi zdecydowanie wyższą jakością - mówi P. Lisowski.
Te same atuty mają pomóc spółce w ekspansji zagranicznej. Choć eksport stanowi już około 30 proc. przychodów (51,2 mln zł po trzech kwartałach 2007 r.), to plany zakładają zwiększenie sprzedaży za granicą. - Naszym celem są głównie państwa położone za wschodnią granicą. Według przeprowadzonych przez nas analiz rynki te charakteryzuje największy potencjał wzrostu, a jednocześnie można tam osiągać najlepsze marże - tłumaczy prezes Lisowski. Według raportu Info Mine Research Group w Rosji i innych państwach regionu w kolejnych latach zapotrzebowanie na włókno szklane i jego pochodne (np. maty i tkaniny szklane) będzie rosło w tempie 7 proc. rocznie. W Polsce nawet 8 proc. Odbiorcami są przede wszystkim stocznie jachtowe, ale także przemysł samochodowy czy budowlany.