"Dziś sesja zaczęła się od spadków, które były reakcją na negatywne zachowanie amerykańskich giełd na decyzję Fed, który obniżył stopy procentowe o 25 pkt." - powiedział analityk Millenium DM Tomasz Nowak.
Optymizm powrócił na rynki popołudniu, głównie po wiadomości, że banki centralne planują wspólną akcję, która ma pomóc bankom w uporaniu się z trudnościami wywołanymi przez złe kredyty hipoteczne.
"Najważniejsze są czwartkowe i piątkowe dane nt. inflacji w USA" - ocenia Nowak. W czwartek zostaną podane dane nt. PPI, a w piątek - CPI.
"Spodziewam się słabym danych i negatywnych reakcji rynków" - powiedział analityk Millenium DM. Według niego amerykańskie dane zdecydują o nastrojach rynków do końca roku.
"Myślę, że indeksy będą do końca roku wędrować raczej na południe, ale spadki mogą być nieco spowolnione przez efekt zamykania kontraktów" - ocenia Nowak. Według niego zarządzający funduszami mogą próbować osłabić spadki przed terminem rozliczania kontraktów.