Japońskie gospodarstwa domowe wykazały się tak wielkim pesymizmem w listopadowym badaniu przede wszystkim dlatego, że szybki wzrost cen benzyny i żywności w połączeniu ze stagnacją płac ograniczyły nie tylko ich chęci, ale przede wszystkim możliwości konsumpcyjne. Indeks mierzący zaufanie gospodarstw składających się z co najmniej dwóch osób spadł do 39,8 pkt, a każdy jego odczyt poniżej 50 oznacza, że wśród ankietowanych pesymistów było więcej niż optymistów. Ceny detaliczne benzyny były w minionym tygodniu najwyższe w historii Japonii, a płace w październiku nie zmieniły się po spadkach w poprzednich dziewięciu miesiącach.
O pogarszaniu się koniunktury w Japonii świadczą też inne wskaźniki. W trzecim kwartale po raz pierwszy od pięciu lat spadły zyski spółek, do czego przyczyniły się przede wszystkim rosnące koszty energii. W listopadzie liczba bankructw wzrosła w Japonii najbardziej od czterech miesięcy. Jedną trzecią upadłości ogłoszono w branży budowlanej.
To skutek zapaści tego sektora w Stanach Zjednoczonych. Japońskie władze zaostrzyły kryteria udzielania pozwoleń budowlanych, a banki kryteria przyznawania kredytów, zwłaszcza hipotecznych.
Najgorzej od Katriny
Spadek cen domów i drożejąca ropa spowodowały też oczywiście zmniejszenie zaufania konsumentów w samych Stanach Zjednoczonych. Indeks Conference Board zniżkował do 87,3 pkt, co jest najniższym poziomem tego wskaźnika od jesieni 2005 r., kiedy to huragan Katrina spustoszył wybrzeże nad Zatoką Meksykańską i zatopił Nowy Orlean.