Czwartkowa sesja na rynku długu rozpoczęła się właściwie po publikacji inflacji, która negatywnie zaskoczyła inwestorów, pokazując po raz pierwszy poziom powyżej pasma celu inflacyjnego. Przy stosunkowo wysokich obrotach rentowności przesunęły się o 5-6 pb w górę, jednak po osiągnięciu swych najwyższych poziomów z ubiegłego tygodnia odbiły się nieznacznie. Otoczenie zagraniczne również nie sprzyjało polskim obligacjom, gdyż traciły zarówno giełdy, jak i papiery skarbowe w USA oraz w Europie. Na zakończenie sesji rentowności obligacji 2-, 5- oraz 10-letnich wyniosły: 6,13, 6,09 oraz 5,88 proc.
Wydaje się jednak, że poziom inflacji w listopadzie nie przełoży się automatycznie na podwyżkę stóp procentowych, chyba że poniedziałkowa publikacja dynamiki płac również negatywnie zaskoczy RPP. Rynek obecnie znajduje się nieco poniżej kluczowych poziomów rentowności, których przebicie wywołać może kontynuację ich ruchu w górę jeszcze w tym roku. Jednakże ewentualne odbicie w dół otwiera drogę do spadków o 10-15 pb.
Bank Millennium