Zarząd zabrzańskiej firmy budowlanej potwierdził oficjalnie doniesienia "Parkietu": znajdujący się od ponad dwóch lat w upadłości katowicki PRInż Holding ma duże szanse na uniknięcie likwidacji. Sąd Rejonowy w Katowicach wydał w piątek postanowienie, które zmienia postępowanie upadłościowe obejmujące likwidację majątku spółki na opcję z możliwością zawarcia układu. Syndyk PRInż będzie teraz pełnić funkcję nadzorcy sądowego, a kontrolę nad całym majątkiem sprawować będzie zarząd spółki.
Informacja ta niewątpliwie pomogła notowaniom Mostostalu (jest właścicielem 33-proc. akcji PRInż) oprzeć się przeważającym wczoraj spadkom na giełdzie. Podczas gdy indeks mWIG40 stracił 1,6 proc., papiery zabrzańskiego holdingu potaniały o 0,1 proc., do 8,2 zł.
Reaktywacja PRInż znajdzie bowiem odzwierciedlenie w przyszłych wynikach giełdowej grupy. Przypomnijmy, że gdy w 2005 roku katowicki sąd zdecydował o ogłoszeniu upadłości likwidacyjnej PRInż, Mostostal Zabrze musiał odpisać całą wartość posiadanych akcji drogowego holdingu, a jego wyniki nie były już objęte konsolidacją. Na razie niewiele się w tej kwestii zmieni. Przedstawiciele giełdowej spółki wskazują, że do czasu zawarcia przez PRInż układu z wierzycielami i zatwierdzenia go przez sąd, Mostostal Zabrze będzie wciąż ujmować jego akcje "na zero".
Nie można więc mówić o jakimkolwiek wpływie decyzji sądu (tym bardziej że nie jest jeszcze prawomocna) na wyniki MZH za IV kwartał tego roku. Natomiast po uprawomocnieniu się postanowienia sądu w sprawie zatwierdzenia układu wartość akcji PRInż uwidoczni się w wartości aktywów finansowych Mostostalu, a to oznacza, że spółka wykaże dodatkowy zysk.
Zbigniew Opach, który jest największym akcjonariuszem Mostostalu Zabrze i który kontroluje też większościowy pakiet PRInż, zapowiedział, że docelowo to giełdowa spółka stanie się 100-proc. właścicielem katowickiego holdingu. W jaki sposób do tego dojdzie? - Obecnie zarząd dyskutuje rozwiązania korzystne dla akcjonariuszy. Opracowywane są szczegóły, dlatego trudno nam wypowiadać się wiążąco w tej sprawie - odpowiada Mariola Juszczuk, dyrektor biura zarządu MZH.