Wskaźnik zaufania biznesowego, obrazujący warunki prowadzenia działalności gospodarczej w 2008 roku, jest dwa razy wyższy niż w 2007 roku - stwierdził prezes Krajowej Izby Gospodarczej, Andrzej Arendarski.

Z przedstawionych wczoraj danych wynika, że 40,8 proc. przedsiębiorców oczekuje dalszej poprawy warunków prowadzenia biznesu w 2008 r., 42,7 proc. nie spodziewa się zmian, a 16,4 proc. firm liczy się z pogorszeniem warunków gospodarowania. 73,2 proc. firm oczekuje wzrostu swoich obrotów. Wzrostu eksportu spodziewa się 52 proc. firm, wobec 6,8 proc. oczekujących spadku.

Ponadto polscy przedsiębiorcy spodziewają się większego wzrostu inwestycji niż przed rokiem - aż 2/3 badanych planuje ich zwiększenie w 2008 r. Polska, obok Czech i Grecji, należy do krajów, w których przyrost optymizmu w stosunku do oczekiwań sprzed roku był największy.

Prezes Arendarski uważa, że wzrost optymizmu wynika m.in. z nadziei przedsiębiorców na utrzymanie się koniunktury gospodarczej oraz oczekiwań co do reform obiecywanych przez nowy rząd. Uważa on jednak, że aprecjacja złotego oraz duża presja płacowa mogą w niedługim czasie sprawić kłopoty polskim przedsiębiorcom. - Część przedsiębiorców uważa, że jeżeli nie da się tego odwrócić, to w połowie 2008 roku czeka nas fala bankructw, a przynajmniej duże kłopoty firm eksportowych, także tych, które sprzedają swoje towary na rynek europejski - dodał.

PAP