Dziesięciu ekonomistów, uwzględnionych w ankiecie agencji ISB, przewiduje, że dynamika produkcji przemysłowej wyniosła w listopadzie średnio 8,6% r/r wobec 10,6% w październiku. Ich oczekiwania wahają się dość wyraźnie, od 7,3% do 9,6%.
"Niższe tempo wzrostu produkcji w listopadzie wynika z gorszej relacji dni roboczych w porównaniu z październikiem. W ubiegłym miesiącu liczba dni roboczych była większa o 1 niż w analogicznym okresie ubiegłego roku, podczas gdy w listopadzie liczba ta jest identyczna. Czynnikami stymulującymi wzrost produkcji, podobnie jak w poprzednich miesiącach były zarówno popyt krajowy jak i eksport, jednocześnie od strony podażowej korzystnie powinny wpływać nowe moce produkcyjne stopniowo oddawane dzięki inwestycjom podejmowanym w ostatnich dwóch latach" - powiedziała główny ekonomista Banku PKO BP, Łukasz Tarnawa.
Z ekonomistą PKO BP zgadza się analityk BZ WBK Piotr Bielski, który jednak zauważa powolne wyhamowywanie tempa wzrostu.
"Najwyższy punkt cyklu mamy za sobą, co potwierdza kontynuacja wzrostów na poziomach poprzednich miesięcy. Nie oznacza to oczywiście nagłego spowolnienia, ale trudno oczekiwać dynamicznej poprawy" - uważa Bielski.
Zdaniem tych samych dziesięciu analityków, poziom inflacji producentów (PPI) w listopadzie wyniesie 2,8% wobec 2,4% zanotowanych w poprzednim miesiącu. Ich oczekiwania zamykają się w przedziale od 2,6% do 3,6%.