Maciej Bardan od 1 marca zastąpi Ronniego Richardsona, który we wtorek zrezygnował, na stanowisku prezesa Kredyt Banku. Do niedawna Bardan pełnił funkcję dyrektora finansowego i członka zarządu w Raiffeisen Banku. Przed objęciem fotela prezesa Bardan będzie musiał uzyskać zgodę nadzoru bankowego.
W rozmowie z "Parkietem" nowy szef KB przyznał, że ta propozycja była dla niego zaskoczeniem. KBC już wcześniej rozmawiał z nim o objęciu stanowiska wiceprezesa zarządu w polskim banku, ale nie dotyczyły one kierowania firmą. KBC do złożenia tej propozycji skłoniła nagła decyzja prezesa Richardsona, który we wtorek wieczorem poinformował radę nadzorczą o tym, że ma nowe plany zawodowe i chce ustąpić ze stanowiska. Decyzja Richardsona zaskoczyła pracowników banku. - Nie spodziewaliśmy się takiego obrotu wydarzeń - powiedziała nam Monika Nowakowska, rzeczniczka KB.
Prezes na urlopie
W oficjalnym komunikacie Kredyt Bank poinformował, że nowy prezes będzie realizował dotychczasową strategię, przede wszystkim w obszarze bancassurance. Nic dziwnego, bank poprawia wynik, w trzecim kwartale skonsolidowany zysk grupy KB wyniósł prawie 100 mln zł i był o prawie 10 proc. wyższy w porównaniu z tym samym okresem 2006 r.
Sam Bardan powiedział nam, że zmiany w strategii pewnie będą, ale na razie jego wgląd w poufne informacje na temat banku, którym wkrótce ma zacząć kierować, jest bardzo ograniczony. Chodzi o umowę o zakazie konkurencji, którą Bardan podpisał z Raiffeisenem. Ze względu na te zobowiązania przez najbliższe trzy miesiące nie będzie mógł aktywnie włączyć się w prace banku. - Na razie jestem na długich, trzymiesięcznych wakacjach - powiedział Maciej Bardan.