Dzień zaczął się bez fajerwerków. Poziom otwarcia był wyższy od zamknięcia z dnia poprzedniego za sprawą wzrostu, jaki pojawił się w USA. Optymizmu na rynku nie było jednak zbyt dużo. Tuż po rozpoczęciu notowań na rynku
akcji ceny kontraktów zjechały najpierw do poziomu poprzedniej końcówki, a po chwili znalazły się na minusach. Później było odbicie, a później dalszy spadek. Tuż przed południem zjechaliśmy do poziomu znajdującego się
10 pkt nad dołkiem z wtorku i rozpoczęliśmy kreślenie konsolidacji. Ta trwała do ok. 13.00, a po tej
godzinie ceny wyznaczyły nowy dołek dnia 9 pkt pod poprzednim. Od tej chwili rynek miał się coraz lepiej. Ok. 15.00 pokonany został poziom południowej konsolidacji, co zapowiadało możliwość wykreślenia dobrej końcówki.
W trakcie sesji pojawiło się
kilka ciekawych informacji, które same jednak rynkiem nie ruszyły. Po pierwsze, analitycy Morgan Stanley zmienili rekomendację