Byki miały wczoraj szansę wyjść ponad poziom wtorkowego szczytu. Poziom ten nie był przypadkowy. To lokalny szczyt, który mógłby być odczytany przez część graczy jako poziom wybicia z formacji podwójnego dna. Mogło być to sygnałem dla nieco większej zwyżki. Mogło, ale nie było, bo szansa na pokonanie tego nie została wykorzystana. Popyt był na tyle silny, że podciągnął ceny do wspomnianego poziomu. Przebić się jednak nie udało, mimo że podjęto dwie próby.
Pierwsza z prób miała miejsce przed południem. Ceny wzrosły do okolic oporu, a później się pod nim skonsolidowało. Ruch boczny został przerwany przez informacje z Chin. Tamtejszy bank centralny podniósł cenę pieniądza, co obniżyło notowania na rynkach światowych. Także u nas ceny zaczęły spadać i kontrakty wyszły dołem z konsolidacji. Przecena nie była wielka, a przypuszczenie, że dojdzie do wyznaczenia minimów sesji, okazało się zbyt daleko idące. O 14.30 pojawiła się wartość dynamiki amerykańskiego PKB w III kwartale. Okazało się, że oczekiwany przez większość analityków wzrost o 4,9 proc. znalazł potwierdzenie w rzeczywistości. Tym samym dane te nie wpłynęły na poziom notowań na naszym rynku. Co ciekawe, spokojnie zostały przyjęte również dane o wyższej od wcześniejszych prognoz wartości wskaźnika PCE w wersji bazowej. Jak pamiętamy, jest to wskaźnik uznawany przez Fed jako jedna z lepszych miar inflacji w USA.
Druga próba wyjścia ponad opór miała miejsce już tylko na rynku kasowym pod koniec sesji, ale i tym razem nie udało się wyciągnąć trwale cen na wyższe poziomy. Indeks na chwilę wyszedł nad swój szczyt, ale szybko powrócił na niższe poziomy. Dziś będzie trudniej, ale byki szansy jeszcze zupełnie nie straciły. Dzisiejsza sesja zakończy ostatni pełny tydzień notowań w tym roku. Będzie to także ostatnia sesja notowań grudniowej serii kontraktów roku 2007. Jak zwykle w takich dniach można spodziewać się dziwnych ruchów cen. Zwłaszcza w ostatniej godzinie, gdy będą wyznaczane ceny rozliczenia instrumentów pochodnych. Urozmaiceniem sesji będzie także publikacja danych o dynamice sprzedaży detalicznej w Polsce, a także wartość listopadowego wskaźnika PCE core oraz grudniowego wskaźnika nastrojów konsumentów w USA. Potem pozostanie nam już świętować i przeżyć dwie "sesje-protezy" (czwartek i piątek) kończące rok.