Ceny domów w 20 amerykańskich rejonach miejskich spadły w październiku najbardziej od sześciu lat.

Wartość nieruchomości zmniejszyła się o 6,1 proc. w porównaniu z październikiem 2006 r., po spadku o 4,9 proc. we wrześniu, według indeksu S&P/Case-Shiller. Indeks ten zniżkował w każdym miesiącu bieżącego roku.

Ceny domów mogą jeszcze przez jakiś czas pozostawać pod presją, gdyż gwałtowny wzrost liczby orzeczeń o przepadku mienia zwiększa podaż domów na rynku i to akurat wtedy, gdy banki zaostrzyły kryteria przyznawania kredytów, co ewentualnym nabywcom utrudnia znalezienie źródeł finansowania. Z kolei taniejące domy odbierają ich właścicielom szanse na dodatkowe zyski, co zwiększa ryzyko spadku wydatków konsumpcyjnych w Stanach Zjednoczonych.

Ekonomiści spodziewali się, że omawiany indeks spadnie o 5,7 proc. Najbardziej, bo o 12 proc., zniżkowały ceny w Miami i Tampa na Florydzie. Wzrosły w porównaniu z ub.r. w trzech z 20 badanych miast - Charlotte, Seattle i Portland.

Bloomberg