EBOiR raczej zmniejsza swoje zaangażowanie w Europie Środkowej. Tymczasem, jak dobrze pójdzie, w Polsce jego inwestycje nie tylko nie spadną, ale mogą znacznie się zwiększyć. Jak to możliwe? Kazimierz Marcinkiewicz, były premier, obecnie dyrektor w EBOiR, przekonuje, że to jego zasługa. To on miał przekonać technokratów z Londynu, że u nas jest jeszcze co robić. Jeśli tak było faktycznie, to śmiało można powiedzieć, że były premier nie stracił nic ze swoich umiejętności pozytywnego wywierania wpływu na ludzi. Jednak na ostateczną ocenę trzeba poczekać do czasu, aż ambitne zamierzenia EBOiR-u staną się faktem i nie pozostaną medialnymi deklaracjami. Nie wiadomo, na ile resort skarbu będzie chciał skorzystać z pomocy przy prywatyzacji. Nie wiadomo, czy bank odegra jakąś rolę w rozwiązaniu konfliktu wokół PZU. Być może Eureko w ogóle nie będzie chciało korzystać z pośrednika przy rozmowach ze Skarbem Państwa.