Z naszych wstępnych prognoz wynika, że na koniec przyszłego roku osiągniemy przypis składki na poziomie 65 mln zł. Ten rok powinien zamknąć się około 58 mln zł przypisu - uważa Andrzej Zadrożny, członek zarządu Polisy Życie ds. finansów. Dla porównania, w 2006 r. ubezpieczyciel pozyskał 60,2 mln zł składek. - Chcemy zwiększyć sprzedaż poprzez szerszą współpracę z brokerami i multiagencjami -zapowiada przedstawiciel Polisy. Obecnie tylko około 10 proc. składek pochodzi z tego kanału.
- Większość przypisu towarzystwa - około 70 proc. - jest wypracowywana przez agentów własnych - podkreśla Zadrożny. Resztę Polisa wypracowuje poprzez kanał bancassurance, poprzez współpracę z Invest Bankiem, należącym, tak jak ubezpieczyciel, do grupy Polsatu. Polisa na niewielką skalę współpracuje także z bankami spółdzielczymi. - Co do wyników finansowych na koniec roku i planów na rok przyszły, to trudno je przewidzieć, bo zależą one od bardzo niepewnej ostatnio sytuacji na warszawskiej giełdzie - mówi Zadrożny. Niecałe 15 proc. aktywów na pokrycie rezerw techniczno-ubezpieczeniowych mamy ulokowanych w funduszach inwestycyjnych (UFK). Wprawdzie fundusze akcyjne to tylko niewielka część portfela - około 10 proc., to jednak ich wyniki mogą niekorzystnie odbić się na naszych rezultatach - tłumaczy.
Polisa Życie w tym roku zaczęła rozwijać produkty z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym, choć dalej domeną spółki pozostają ubezpieczenia typowo ochronne, głównie o charakterze grupowym. - Przez pierwsze dziesięć miesięcy tego roku pozyskaliśmy 40 tys. klientów do naszych produktów ochronnych - zaznacza Zadrożny. Przedstawiciel Polisy nie obawia się wpływu ewentualnego spowolnienia na giełdzie na sprzedaż produktów inwestycyjnych. - Na 58 mln zł przypisu składek, jakie przewidujemy zebrać do końca tego roku, ledwie 1 mln zł będzie pochodzić z produktów UFK - dlatego nie obawiamy się za bardzo negatywnego przełożenia sytuacji na rynkach finansowych na naszą sprzedaż. Jednak może mieć to negatywny wpływ na nasz wynik finansowy - dodaje.
Ubezpieczyciel ma jeszcze około 47 mln zł strat z lat ubiegłych. - Nie mamy planów, które wskazywałyby jednoznacznie, kiedy zostaną one wyrównane. Wzięły się stąd, że w pierwszych latach działalności musieliśmy skupić się na walce o rynek, co było bardzo kosztowne. Na chwilę obecną można powiedzieć, że rok 2007 zamkniemy dodatnim wynikiem - podkreśla Zadrożny.
Według niego, Polisą na razie nie interesuje się żaden inwestor, który chciałby ją przejąć. Zdementował tym samym pojawiające się spekulacje, że Polisa Życie może trafić w inne ręce. - Jesteśmy małym ubezpieczycielem i przejęcie zawsze wchodzi w grę, jednak na razie w planie na 2008 rok nic takiego nie jest przewidywane. Poza tym ostateczne decyzje w tej sprawie należą do właściciela - podkreślił.